4. kolejka V Ligi

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp
Czwarta kolejka chełmskiej ligi okręgowej przyniosła zmianę lidera. Po tym, jak dość niespodziewanie i to w 100-lecie klubu, Włodawianka przegrała na własnym boisku z Ruchem Izbica, i dzięki zwycięstwu nad Unią Rejowiec, na pierwsze miejsce w tabeli wskoczył Kłos Gmina Chełm. Wspomniana Włodawianka spadła na drugą pozycję, a trzeci jest Hetman, który w Żółkiewce rozgromił Orła Srebrzyszcze aż 9:0. Drugi remis z rzędu zanotowała Sparta, który w Rejowcu Fabrycznym nie potrafiła pokonać Granicy Dorohusk. Beniaminek, GKS Łopiennik, był bliski wywiezienia punktu z Hanny, ale ostatecznie przegrał z Bugiem 2:3. Pierwsze punkty w sezonie wywalczyły za to Unia Białopole i Spółdzielca Siedliszcze. W bezpośrednim starciu obu tych drużyn padł rezultat 4:4. Dobre spotkanie rozegrał Frassati, który w Fajsławicach nie dał szans Bratu Cukrownik Siennica Nadolna. Oto komplet wyników i relacje z meczy 4. kolejki chełmskiej okręgówki:

Łopiennik powalczył w Hannie

BUG HANNA – GKS ŁOPIENNIK 3:2 (1:1)

0:1 – Niedźwiedzki (20), 1:1 – Fabrika (40), 1:2 – Olęder (48), 2:2 – Wagner (66 samobójcza), 3:2 – Barchuk (69).

BUG: Perdun – Masztaleruk, Daniłosio (46 Jańczuk), Tabeński, Sawicki, Lewczuk, Naumiuk, Gromysz, Barchuk, Fabrika, Tarasiuk. Trener – Michał Gromysz.

ŁOPIENNIK: Kowiński (70 Golec) – Wagner, Ruszkiewicz (65 Patyra), Niedźwiedzki, Kacper Wojciechowski, Karol Wojciechowski, Lipiński (19 Śliwiński), P. Szadura, Chruściel, Olęder, Kamil Sawa. Trener – Sebastian Kowiński.

Zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka – tak na razie wyglądają mecze beniaminka w chełmskiej okręgówce – niedawno powstałego GKSu Łopiennik. Podopieczni Sebastiana Kowińskiego, także bramkarza swojej drużyny, w Hannie zagrali bardzo ambitnie i byli bliscy wywiezienia choćby punktu. Mało tego, po bramkach Marka Niedźwiedzkiego i Kamila Olędra przez jakiś czas prowadzili nawet 2:1 (Bug odpowiedział trafieniem Dmytro Fabriki). W końcu przyszła jednak 66 minuta, a w niej zdarzenie, które miało niebagatelny wpływ na końcowy rezultat. Paweł Lewczuk dośrodkował piłkę w pole karne gości, a próbujący wybić ją na rzut rożny Robert Wagner interweniował tak niefortunnie, że pokonał własnego bramkarza. Zrobiło się 2:2.

Złych wieści dla gości było jednak więcej. Już trzy minuty później Ilia Barchuk silnym uderzeniem z kilku metrów wyprowadził zespół z Hanny na prowadzenie. Minutę później goście doznali kolejnego ciosu. Z boiska z urazem musiał zejść Kowiński, a między słupkami zastąpił go Krystian Golec, częściej grający w polu niż w bramce. Mimo sytuacji z obu stron wynik nie uległ już zmianie.

– Z drużyną Bugu toczyliśmy wyrównaną walkę, dwukrotnie wychodziliśmy na prowadzenie w tym meczu – relacjonuje sztab GKSu Łopiennik. – Mieliśmy swoje sytuacje do zmiany wyniku, zabrakło trochę szczęścia, także przy straconej bramce samobójczej – dowiadujemy się. Za tydzień drużyna z gminy Łopiennik Górny gra w Olszance z Unią Białopole. I wydaje się być faworytem tego spotkania. (kg)

Ruch zepsuł święto Włodawiance

WŁODAWIANKA WŁODAWA – RUCH IZBICA 1:3 (0:1)

0:1 – Jasiński (12), 1:1 – Bartnik (52), 1:2 – Blonka (55), 1:3 – Jasiński (90+1).

WŁODAWIANKA: Polak – Bartnik, Czarnota, Gaj, Jankowski (35 Pogonowski), Kruk, Malyshev, Nielipiuk (65 Madejczyk), B. Staszewski, Węgliński, Więcaszek (75 Kępiński). Trener – Arkadiusz Gaj.

RUCH: Sasim – Bożko (86 Pawlak), Blonka, Fracek (65Kaszak), Wlizło, P. Lewandowski, Babiarz (73 Kliszcz), Binek, Jasiński, Zaprawa, B. Jaremek. Trener – Roman Blonka. Czerwona kartka: Czarnota (W) w 36 minucie za kopnięcie rywala.

W sobotę Włodawianka świętowała 100-lecie istnienia. Jednym z punktów obchodów jubileuszu było starcie w lidze z Ruchem Izbica. Gospodarze byli faworytami. Sezon zaczęli bardzo dobrze, od trzech przekonywujących zwycięstw, w których nie stracili nawet jednej bramki. Tego dnia w ekipie trenera Arkadiusza Gaja coś jednak nie zadziałało. Nie przytłoczeni atmosferą święta goście wyszli na murawę pewni siebie, od pierwszej minuty imponowali walecznością i ambicją. I już w 12 minucie Przemysław Jasiński otrzymał doskonałe podanie od jednego z kolegów z zespołu i w akcji „sam na sam” pokonał Daniela Polaka.

Gospodarzom nic nie wychodziło, co przerodziło się w frustrację. W 36 minucie Kacper Czarnota kopnął Igora Bińka, za co sędzia od razu pokazał mu czerwoną kartkę. Po zmianie stron, mimo gry w osłabieniu, gospodarzom udało się wyrównać. W 52 minucie wbiegający w pole karne gości Łukasz Bartnik, otrzymał dobre podanie ze skrzydła i z bliska pokonał Piotra Sasima.

Ambitnie grający zespół z Izbicy ponownie na prowadzenie wyszedł już trzy minuty później. – Rozegraliśmy stały fragment gry, po którym piłka trafiła do mnie i po akcji „jeden na jeden” z bramkarzem Włodawianki, udało mi się zdobyć gola na 1:2 – opowiada grający trener Ruchu Roman Blonka. Gospodarze rzucili wszystko na jedną kartę i by wyrównać śmiało zaatakowali. Już w doliczonym czasie gry nadziali się jednak na kontrę, którą skutecznie wykończył Jasiński i trzy punkty pojechały do Izbicy. – Zagraliśmy dziś dobre spotkanie i cieszymy się z wygranej – podsumowuje Blonka. (kg)

Kłos liderem

UNIA REJOWIEC – KŁOS GMINA CHEŁM 1:2 (0:1)

0:1 – Gierczak (17), 1:1 – Pastuszak (61 karny), 1:2 – Siatka (75).

UNIA: Pastuszak – Karauda (68 Brzezicki), Kloc, T. Rossa, Paśnik, Huk (72 R. Rossa), Kwiatosz, Górny (78 Nowaczek), D. Sąsiadek, A. Czerwiński, Góra (65 Bohuniuk). Trener – Tomasz Sąsiadek.

KŁOS: Wojtiuk – Świderski, Flis, Poznański, K. Rak, Żwirbla, Wójcicki, Dyński (80 Żurek), J. Rak (60 Siatka), Mazur (65 Kuśmierz), Gierczak. Trener – Tomasz Hawryluk.

Dzięki wygranej w Rejowcu Kłos wskoczył na pierwsze miejsce chełmskiej ligi okręgowej. Goście objęli prowadzenie po trafieniu Gierczaka, który w akcji „sam na sam” pokonał Pastuszaka. Unia mogła wyrównać w 26 min., ale rzutu karnego nie wykorzystał Przemysław Huk. Tego błędu nie popełnił wspomniany Pastuszak. W 61 min. bramkarz zespołu z Rejowca pewnie wykorzystał „jedenastkę”. Gola na wagę trzech punktów dla gości zdobył Siatka, który strzałem do pustej już bramki Unii sfinalizował składną akcję swojego zespołu. (kg)

Brat w dołku

FRASSATI FAJSŁAWICE – BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA 5:2 (1:1)

1:0 – Stefaniak (8), 1:1 – Suduł (18), 2:1 – Adamiec (50), 3:1 – S. Gieracz (58), 4:1 – Korchut (63), 4:2 – Suduł (74), 5:2 – Stefaniak (90+4).
FRASSATI: Kulesza – Korchut, Robak, Wojtal (68 Dunda), D. Baran, Wojciechowski (68 Leszcz), Matycz, Gęca (90 Papuha), S. Gieracz, Adamiec, Stefaniak. Trener – Rafał Robak.

BRAT: Lubaś – Malinowski (69 Adam Urbański), M. Wójcik, Pachuta (84 Belina), Arkadiusz Kister, Kniażuk (90+2 Grzesiak), Dubaj (73 J. Wójcik), Arnold Kister, Aleksander Urbański, Płatek (64 Wędzina), Suduł. Trener – Andrzej Ignaciuk. Czerwona kartka: Aleksander Urbański (B) w 60 minucie za drugą żółtą.

Po ligowej porażce z Kłosem Gmina Chełm i zaskakującym, łatwym odpadnięciu z Pucharu Polski z Eko Różanka (1:6), Brat zagrał kolejny słaby mecz. Tym razem w derbach powiatu krasnostawskiego zespół z Siennicy Nadolnej nie dał rady ekipie z Fajsławic. Frassati, jak ma to w zwyczaju robić gdy gra u siebie, od razu śmiało zaatakował. I już w 8 minucie Jakub Stefaniak technicznym strzałem pokonał bramkarza gości. Podopieczni Andrzeja Ignaciuka dość szybko wyrównali, a na listę strzelców wpisał się ich najlepszy napastnik Sebastian Suduł.

Po przerwie gospodarze osiągnęli jednak dość wyraźną przewagę udokumentowaną golami Konrada Adamca i Stanisława Gieracza. Dramat ekipy z Siennicy Nadolnej trwał. Od 60 minuty goście grali w osłabieniu po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Aleksandra Urbańskiego. Gospodarze wykorzystali to wbijając rywalowi kolejną bramkę. Prowadzenie 4:1 pozwoliło podopiecznym Rafała Robaka na uspokojenie gry i cofnięcie się, co wykorzysta Suduł zdobywając swojego drugiego gola. Już w doliczonym czasie gry wynik na 5:2 ustalił Stefaniak. (kg)

Szalony mecz w Białopolu

UNIA BIAŁOPOLE – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 4:4 (2:2)

1:0 – Sz. Szarzyński (23), 1:1 – Dziewulski (33), 1:2 – Osoba (43), 2:2 – Charaba (45), 3:2 – Leśnicki (64), 4:2 – Charaba (73), 4:3 – Dziewulski (75), 4:4 – Dziewulski (89).

UNIA: Wójtowicz – Bureć, K. Cor, Mielniczuk, K. Piekaruk, Gawrzak, Ostrowski, Krasnowski, Charaba, Sz. Sarzyński (75 Domińczuk), Leśnicki (67 J. Sarzyński). Trener – Jacek Płoszaj.

SPÓŁDZIELCA: Rusek – Dziewulski, Grzesiuk, Jędruszak, B. Mazurek, Damian Orłowski, Osoba, Pawlak, Poliszuk, Stefańczuk (62 Oszwa), Turowski (55 Masiewicz). Trener – Dariusz Kuchta.

W sobotę w Białopolu, w 4. kolejce chełmskiej ligi okręgowej, spotkały się drużyny, które w trzech poprzednich meczach nie wywalczyły nawet punktu. Szczególnie rozczarowująca była postawa Unii, która na jedno ze swoich spotkań w ogólnie nie pojechała bo nie udało się jej zebrać składu. Po tak słabym początku ligi i podopieczni Jacka Płoszaja i zawodnicy Dariusza Kuchty bardzo liczyli na pierwsze zwycięstwo. Bliżej była ekipa gospodarzy, która przez sporą część meczu prowadziła. Już w 23 minucie, aktywny od początku Szymon Sarzyński strzałem z kilkunastu metrów zaskoczył Marcina Ruska. Gospodarze z przewagi tym razem cieszyli się jednak dziesięć minut.

Wyrównał najlepszy tego dnia na boisku Damian Dziewulski. Mało tego, w 43 minucie Damian Osoba strzałem z dystansu wyprowadził gości na prowadzenie. Podopiecznych Jacka Płoszaja to rozdrażniło i jeszcze przed przerwą do remisu doprowadził Łukasz Charaba. W drugą połowę zdecydowanie lepiej weszli gospodarze. Gdy po trafieniach Sławomira Leśnickiego i ponownie Charaby wyszli na dwubramkowe prowadzenie, wydawało się, że trzy punkty zostaną w Białopolu.

Nadzieję gościom dał niezawodny tego dnia Dziewulski, który w 75 minucie strzelił gola kontaktowego. Coraz bardziej opadający z sił zawodnicy Unii bronili się, za wszelką cenę chcąc utrzymać jednobramkową przewagę. Niestety dla nich Spółdzielca miał tego dnia w składzie Dziewulskiego. W 89 minucie po kolejnym szybkim wypadzie gości napastnik z Siedliszcza ustalił wynik spotkania na 4:4. To był naprawdę szalony mecz, a jego ostateczny rezultat chyba do końca nikogo nie ucieszył, a już na pewno gospodarzy, którzy mieli na wyciągnięcie ręki pierwszą wygraną w sezonie. (kg)

Granica wciąż bez wygranej

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – GRANICA DOROHUSK 1:1 (0:1)

0:1 – A. Antoniak (45), 1:1 – Borcon (60).

SPARTA: Warczak – Grzegorczyk, Małocha, Martyn, Borcon, Oleksiejuk, Karwat, Strug, Świeca, Rutkowski, Mazurek. Trener – Bartosz Bodys.

GRANICA: Kopeć – Piotrowski, Tsevukh, Kogut, Gregorczuk (46 Ł. Ruszkiewicz), Kamola, Gorzała (75 M. Antoniak), Poznański (57 Alikowski), Jabłoński, Grzywna (60 Kulbicki), A. Antoniak (80 Słomka). Trener – Marek Grzywna.

Po 4. kolejkach obecnego sezonu Granica nadal nie ma na swoim koncie żadnego zwycięstwa. Zespół z Dorohuska zagrał w sobotę niezły mecz ze spadkowiczem z IV ligi – Spartą, i to na jej terenie, ale tylko zremisował 1:1. – Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, gdyby zagrali skuteczniej, to już w pierwszym kwadransie gry mogli wyjść na prowadzenie – przyznaje Konrad Czebiera, prezes Granicy. W kolejnych minutach gra się jednak wyrównała, a końcówka pierwszej połowy należała do gości. W 45 minucie do piłki odbitej przez bramkarza Sparty Bartosza Warczaka dopadł Artur Antoniak, który umieścił piłkę w siatce.

– W drugiej połowie mogliśmy pokusić się o podwyższenie prowadzenia, mieliśmy kilka okazji bramkowych. Niestety to gospodarze swoją konsekwentną grą doprowadzili do remisu i ostatecznego podziału punktów – dodaje Czebiera. Po 4 meczach Granica ma tylko dwa punkty, Sparta po dobrym początku sezonu, kiedy wygrała dwa spotkania, kolejne dwa mecze już tylko zremisowała i straciła pozycję w pierwszej trójce ligowej tabeli. (kg)

Pogrom w Żółkiewce

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – ORZEŁ SREBRZYSZCZE 9:0 (3:0)

1:0 – Szymonek (7), 2:0 – Sawicki (9), 3:0 – Rycerz (17), 4:0 – Szymonek (55), 5:0 – Małek (59), 6:0 – Szymonek (75), 7:0 – Puchala (77), 8:0 – Puchala (88), 9:0 – Amerla (90).

HETMAN: Ścibak (75 Mariusz Pobiega) – Maciej Pobiega, K. Prus, Więckowski (60 Widz), P. Prus (60 Amerla), Szymonek, Sawicki (75 Warda), Małek (60 Żyśko), Rycerz (24 Puchala), Koprucha (70 Gałka), Wikira. Trener – Damian Koprucha.

ORZEŁ: Kuryś (80 K. Krzyżanowski) – Ł. Tatysiak, Malinowski, Bazela, Sawa, M. Olender, A. Olender, E. Krzyżanowski, Horbatenko (75 Wolanin), Rzeszut (51 Marcinkowski), Czapla (65 Celegrat). Trener – Dominik Drewiecki. Czerwona kartka: Bazela (O) w 40 minucie za faul.

Po wpadce sprzed tygodnia i porażce z GKS Łopiennik, zawodnicy Hetmana urządzili sobie prawdziwą kanonadę w meczu z Orłem. W Żółkiewce dominowali od pierwszej do ostatniej minuty. Strzelecki festiwal już w 7 minucie rozpoczął Paweł Szymonek silnym uderzeniem z ok. 20 m (zawody zakończył ostatecznie z trzema trafieniami). Po bramce dołożyli Łukasz Sawicki, Michał Rycerz, Jakub Amerla i Rafał Małek.

– Najładniejsze gole zdobył jednak Mateusz Puchala, który na murawie pojawił się, jako zawodnik rezerwowy – mówi Andrzej Koprucha, kierownik drużyny Hetman Żółkiewka. – Zwłaszcza ten w 77 minucie, gdy strzelił z pierwszej piłki zza pola karnego, był wyjątkowej urody – dodaje. Wynik 9:0 mówi sam za siebie. Zawodnicy Orła popełnili w tym spotkaniu sporo indywidualnych błędów. W niczym nie przypominali zespołu, który tydzień wcześniej zremisował z faworyzowaną Spartą Rejowiec Fabryczny 2:2. (kg)

V LIGA

Tabela
1. Kłos 4 10 10-2
2. Włodawianka 4 9 8-3
3. Hetman 4 9 23-4
4. Bug 4 9 8-7
5. Sparta 4 8 13-4
6. Łopiennik 4 6 7-11
7. Ruch 4 6 7-4
8. Unia R. 4 6 7-4
9. Frassati 4 6 9-9
10. Brat 4 4 10-13
11. Granica 4 2 4-10
12. Orzeł 4 2 6-17
13. Unia B. 4 1 5-14
14. Spółdzielca 4 1 8-22

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.