26-letni Dawid przez kilka miesięcy budził grozę na LSM. Atakował młode kobiety i próbował je obmacywać. Choć mężczyzna mówi aż o 60 ofiarach, na policję zgłosiły się tylko trzy poszkodowane panie. Teraz usłyszał wyrok.
Czatował na swoje ofiary po zmroku w okolicach marketu E. Leclerc, na przystanku przy ul. Wileńskiej i ul. Nadbystrzyckiej. Napadał w prześwitach bloków, na klatkach schodowych, a nawet w windach. Sprawca zaskakiwał młode kobiety. Szarpał je za ubranie i dotykał intymnych części ciała.
Kilka patroli zorganizowało obławę i pod koniec kwietnia podejrzany Dawid D. znalazł się w rękach śledczych. Okazało się, że w październiku zeszłego roku wyszedł na wolność. Odsiadywał za kratami przez kilkanaście miesięcy karę za podobne przestępstwa. Teraz przed sądem będzie odpowiadał w warunkach recydywy. W zeszłym tygodniu zapadł nieprawomocny wyrok. Mężczyzna został skazany na 6 lat więzienia. LL
