(17 września) W Suchawie (gm. Wyryki) hucznie obchodzono 75. rocznicę powstania Koła Łowieckiego Ponowa. Była msza, życzenia, gratulacje oraz myśliwska biesiada w świetlicy wiejskiej.
Koło Łowieckie „Ponowa” to chyba najbardziej znane koło na ziemi włodawskiej. Do jubileuszu 75-lecia myśliwi przygotowywali się bardzo długo. Dlatego obchody wypadły bardzo okazale, goście dopisali, a atmosfera była znakomita.
– Jako organizacja koło musi podejmować wszelkie wysiłki, by te podstawowe zasady łowiectwa zachować, ponieważ tylko dzięki nim łowiectwo staje się szlachetne i dzięki nim jego dalsze istnienie może być uzasadnione – mówiono podczas obchodów. – Myślistwo zatem dziś i jutro to działalność wymagająca nie tylko umiejętności posługiwania się bronią, ale również polegająca na poszerzaniu wiedzy, zaprawie fizycznej, rozwoju woli i zdolności do wysiłku bez oglądania się na jakiekolwiek korzyści materialne. Myślistwo to także sztuka polegająca na głębokiej znajomości przyrody i jej właściwym użytkowaniu, użytkowaniu w taki sposób aby przewaga człowieka nad dziko żyjącym zwierzęciem nie wynikała z jego doskonałego sprzętu łowieckiego, ale z wiedzy, obserwacji, rozwagi i inteligencji w połączeniu ze wspaniałomyślnością. Takie łowiectwo może zyskać uznanie szerokiej opinii publicznej i takie łowiectwo zapewne musi być w XXI wieku.
Wśród gości nie mogło zabraknąć wicestarosty włodawskiego – Tomasza Korzeniewskiego, burmistrza Włodawy – Wiesława Muszyńskiego i wójtów gmin Hanna – Grażyny Kowalik i Wyryki – Mirosława Torbicza. Byli także myśliwi z sąsiednich kół z chełmskim zarządem na czele oraz wielkie grono sympatyków łowiectwa.
Skład zarządu Koła: prezes – Szymon Wasilewicz, łowczy – Bernard Błaszczuk, wicełowczy – Jerzy Filipek, skarbnik – Andrzej Kowalczuk, sekretarz – Marian Marcinkiewicz oraz Karol Kapluk.
Historia Koła
Pisane dokumenty o działalności łowieckiej na terenie lasów włodawskich odnajdujemy już w pierwszym numerze Łowca Polskiego z 1899 roku. W artykule „Polowanie na dziki w Różance” Jan Sztolcman pisze „ na zimowych łowach pada tu dziennie sto kilkadziesiąt zajęcy, kilkanaście kozłów, kilka dzików. Liczby te świadczą o doskonałym stanie zwierzyny na tym terenie i dobrze świadczą o działalności łowieckiej zamiłowanego w leśnictwie Augusta hr. Zamoyskiego”. Tenże autor pisze także w nr 28 z 1933 roku Łowca Polskiego o osobliwym rodzaju polowania, prawdopodobnie jedynie uprawianym na tutejszym terenie a mianowicie polegającym na kłuciu dzików przy psach. Tym, który uprawiał ten szlachetny acz niebezpieczny sposób polowania był August hr. Zamoyski. Do 1899 roku w Różance skłuł 133 dziki w tym 100 nie strzelonych. Druga wojna światowa poczyniła wiele spustoszenia na terenie Polesia. Duże straty poniosła też gospodarka łowiecka. Odrodzenie się na tych terenach działalności łowieckiej miało miejsce niemalże tuż po wyzwoleniu.
16 października 1944 roku w Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie na zebraniu myśliwych uchwalono rezolucję pod adresem Ministerstwa Rolnictwa na terenach wyzwolonych i wyzwalanych o konieczności reaktywowania działalności Polskiego Związku Łowieckiego. Pod koniec października 1944 roku zostaje zarejestrowany statut Polskiego Związku Łowieckiego. 20 listopada 1945 roku Antoni Chorąży, Zenon Marcinkiewicz, Piotr Sadowski, Jan Turski, Jan Bibinik w Dyrekcji Lasów Państwowych rejestrują Włodawskie Towarzystwo Łowieckie obejmujące terenem swej działalności cały powiat włodawski.
12 listopada 1952 roku Dekret o prawie łowieckim stanowił: zwierzyna w stanie wolnym jest własnością państwa prawo do polowania nie jest uzależnione od własności gruntu określa łowiectwo jako planowe gospodarowanie zwierzyną do wykonywania polowania uprawnieni są członkowie PZŁ.
1 maja 1953 roku wchodzi w życie nowy statut Polskiego Związku Łowieckiego. W 1954 roku członkowie Włodawskiego Towarzystwa Łowieckiego zmieniają nazwę na Koło Łowieckie „PONOWA” i rejestrują je jako Koło nr 48. Działalność Koleżanek i Kolegów zrzeszonych początkowo we Włodawskim Towarzystwie Łowieckim a następnie w Kole Łowieckim nr 48 „Ponowa” we Włodawie polegała w pierwszym dziesięcioleciu (1945-1955) na: zagospodarowaniu łowisk, walce z kłusownictwem, eliminacji szkodników łowieckich. W drugim dziesięcioleciu (1955-1965) na: dalszym zagospodarowaniu łowisk, eliminowaniu nadmiaru drapieżników (głównie wilka) i szkodników łowieckich ( w szczególności krukowatych i włóczących się psów oraz kotów), introdukcji jelenia i daniela, introdukcji zająca. W trzecim i czwartym dziesięcioleciu (1965-1984) na: wszechstronnej działalności hodowlanej, która przynosi efekt w postaci wypełnienia się łowisk zwierzyną grubą i drobną (w 1964 roku pojawił się łoś).
W myśl znowelizowanej w 1973 roku Ustawy o hodowli i ochronie zwierzyny łownej oraz Prawa Łowieckiego z 1959 roku to myśliwi mają obowiązek hodowli i ochrony zwierzyny. Mają też obowiązek planowego jej pozyskiwania. Akty te wymuszają przejęcie od leśników obowiązku hodowli i ochrony zwierzyny. Rezultaty wzmożonych zabiegów hodowlanych i dokarmiania zaowocowały wyraźnym podwyższeniem liczby osobników takich gatunków jak: kuropatwa, zając, sarna, jeleń, dzik. Ostra zima 1978/1979 roku pogarsza na kilka sezonów wyniki hodowli, zwłaszcza wśród zwierzyny drobnej. Ustawodawcy w latach 1987-1997 spowodowali, że myśliwi zostali obciążeni kolejnymi obowiązkami i świadczeniami pieniężnymi. Od 1987 roku Koła same likwidują szkody wyrządzone na polach uprawnych.
Mają też obowiązek zatrudniania strażników łowieckich przy jednoczesnym spadku cen skupu tusz zwierzyny łownej, jak też przy kolejnych podwyżkach tenuty dzierżawnej. Koniecznością stało się więc: zastosowanie nowych rozwiązań organizacyjnych (gospodarz łowiska-strażnik społeczny), lepsze i oszczędniejsze prowadzenie prac hodowlanych oraz prac na poletkach (konieczność zakupu maszyn rolniczych, nie opłatnego budowania przez stażystów i myśliwych urządzeń łowieckich służących do pozyskiwania zwierzyny), pozyskiwanie środków na działalność łowiecką poprzez organizowanie polowań dewizowych i odłowów zajęcy, podniesienie dyscypliny odstrzałów indywidualnych i precyzyjne określenie reguł takiego pozyskiwania zwierzyny, wyważenie wielkości ekwiwalentu należnego myśliwym za dokonany odstrzał indywidualny, podjęcie współpracy z leśnikami i policją, nie zaniechano też dalszych prób wprowadzania bażanta do obwodów.
Pierwszym prezesem Koła pełniącym funkcję łowczego w latach 1954-1960 był nieżyjący już Ignacy Oleszczuk. Następny prezes Jan Krupka czuwał nad lasami włodawskimi aż 28 lat, wskazując najwłaściwsze rozwiązania problemów, dbając o sprawy Koła na forum wojewódzkim oraz pobudzając w myśliwych poczucie więzi z Kołem. Jego dorobek w pracy społecznej nagrodzony został najwyższym odznaczeniem łowieckim tj. „Złomem”. Koledzy myśliwi w dowód zasług i wdzięczności w 1987 roku nadali mu tytuł Honorowego Prezesa Koła Łowieckiego nr 48 „PONOWA”. Od roku 1987 obowiązki prezesa Koła przejął Janusz Sidor i pełnił tę funkcję do roku 2000. W XXI wieku władze Koła się zmieniały.
Koło Łowieckie nr 48 „Ponowa” obecnie gospodaruje na 4 obwodach o łącznej powierzchni 27 070 ha, w tym 9 584 ha lasów. Liczy 92 członków. Z okazji 60-lecia koło zostało odznaczone najwyższym odznaczeniem łowieckim „Złom”. Wcześniej uzyskało „Złoty Medal Zasługi Łowieckiej”. Koło posiada swój sztandar, który został nadany z okazji 60-lecia w 2007 roku.
Opracował P. Kunz (wykorzystano materiały z referatu Janusza Sidora)

