18 października 2024 w Lublinie miały miejsce obchody 80-lecia 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Z początku był lecznicą branżową, teraz od lat już pełni zadania cywilnej służby zdrowia, w całym regionie. Dziękowano za to lekarzom i personelowi medycznemu placówki. Były wspomnienia, medale i wyróżnienia, była sesja naukowa
Przejęcie w lipcu 1944 przez wojsko polskie gmachu po Jezuitach i urządzenie tam szpitala miało służyć ratowaniu zdrowia i życia żołnierzy, później także mieszkańców Lublina. Przez te wszystkie lata szpital przechodził zarówno okresy burzliwego rozwoju, jak chwile koniecznej adaptacji do koniunktury i stale aktualizowanych potrzeb sił zbrojnych – zaznaczał pułkownik dr n.biol. Aleksander Michalski, komendant 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego otwierając obchody jubileuszu w gmachu Filharmonii Lubelskiej.
Gala była mariażem historii lecznicy i jej współczesności. Przenikanie tych wątków akcentował w swej przemowie nestor lekarzy wojskowych prof. dr hab. med. Władysław Witczak. 84-letni internista i kardiolog jeszcze do ubiegłego roku pełnił funkcję szefa Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii 1.WSzK. Po pół wieku pracy w skromnych warunkach, teraz ze wzruszeniem komplementował nową, wygodną siedzibę swego oddziału.
Oficjele samorządowi wręczyli długoletnim pracownikom szpitala odznaki „Za Zasługi dla Ochrony Zdrowia”, medale „Pro Patria”, grawertony, kilkanaście dyplomów uznania. Komendant uhonorował okolicznościowym „Medalem 80-lecia 1.WSzK” 65 osób.
Wyróżnienia odebrało wielu emerytowanych lekarzy, wybitnie zasłużonych dla placówki. Wśród nich był dr hab.n.med. Mariusz Goniewicz – chirurg, który w naszej rozmowie stwierdził, że na sukces tej lecznicy składają się ludzkie życiorysy, kariera setek specjalistów w dziedzinie medycyny. I że zrobi wszystko, by kolejny jubileusz „Wojskowego” zwieńczyło wydawnictwo a’la słynna książka Jürgena Thorwalda „Stulecie chirurgów” – rzecz jasna w odmianie lokalnej, lubelskiej.
Historia z widokiem na przyszłość
80 „urodziny” szpitala to nie tylko pole do wspomnień, ale i perspektywa. Komendant Michalski wskazuje, że przez te lata najważniejszym celem była ukończona niedawno rozbudowa szpitala – nowy budynek C. Kosztował ok. 78 mln zł. Znalazły w nim miejsce m.in. Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Oddział Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej, Laboratorium Analiz, Blok Operacyjny, Izba Przyjęć (z ambicją bycia SOR), nawet lądowisko helikopterów.
Od kilku lat pieniądze idą na podwyższanie gmachu szpitala, przygotowując IV piętro dla potrzeb m.in. oddziałów kardiologii i neurochirurgii. Kosztuje to blisko 150 mln zł. A końca prac można spodziewać się w lipcu 2025.
– Niezależnie od tych wydatków rok rocznie inwestujemy w sprzęt. 15 mln zł wydane na robot medyczny Da Vinci przynosi bardzo duże korzyści medyczne i zdrowotne – podkreśla szef szpitala. – Dziś największym wyzwaniem są finanse. Wciąż tkwimy w sytuacji, kiedy płatności następują z pewnym opóźnieniem, a więc płynność szpitala bywa w lekkim zagrożeniu. Jednak jestem optymistą co do przyszłości placówki.
Podobne odczucia ma płk rez. dr n.med. Piotr Poznański, zastępca komendanta ds. Lecznictwa, ordynator Oddziału Neurologicznego z Oddziałem Udarowym: – Patrząc na to wszystko po 21 latach służby, gdy zaczynałem tu pracę jako młody lekarz, widzę ogromną różnicę jak ten szpital funkcjonował wtedy, a jak jest dzisiaj – wspomina neurolog. – Obecnie zadziwia skala remontów, usprawnień. Diametralnie na korzyść zmieniła się baza diagnostyki i możliwości leczenia. Działa tu bowiem nie tylko nowoczesna aparatura typu robot Da Vinci, mamy w planie zakupić dalsze, jak rezonans magnetyczny 3-Teslowy.
Filary wojskowej lecznicy
W trakcie gali miało miejsce 3-godzinna sesja naukowa pt. „Szpital Wojskowy wczoraj i dzisiaj – wyzwania, osiągnięcia, perspektywy rozwoju”. Nie sposób wymienić tu wszystkie prezentacje przygotowane na ten dzień – to przegląd 14 dziedzin pracy szpitala. Obejmował dorobek naukowy, osiągnięcia praktyczne oraz plany rozwoju oddziałów szpitala.
Zdaniem specjalistów, obecnie „wizytówki” rozwoju 1.WSzK stanowią: nowatorska neurochirurgia, prężnie działająca kardiologia, zaawansowana urologia.
A więc po pierwsze, skuteczna walka z bólem. „Wojskowy” proponuje nową metodę leczenia, której walory odmieniają los wielu pacjentów. Wszczepiany tu stymulator rdzenia kręgowego skutecznie walczy z bólem neuropatycznym. To dolegliwość często występująca wskutek przewlekłej choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa. Dotyczy także pacjentów po urazach kręgosłupa. Występujące wówczas silne dolegliwości bólowe są nie do pokonania.
– Pacjenci, z różnych powodów, często zbyt późno trafiają na neurochirurgię. Bywa też, że wykonany przez nas zabieg operacyjny nie jest skuteczny w leczeniu bólów. Wówczas kwalifikuje się do stymulatora rdzenia kręgowego – przyznaje lek. med. Michał Brzozowski, szef Oddziału Neurochirurgii.
Operacja przebiega tu w dwóch etapach. W pierwszym elektrodę wprowadza się do kanału kręgowego, umieszcza na worku oponowym rdzenia. Wychodzące z niej przewody łączy się, już w drugim etapie, z samym stymulatorem i z baterią w obrębie tkanki podskórnej pacjenta. Urządzenie to może być później programowane z zewnątrz. Istotą działania stymulatora jest eliminowanie przewodnictwa bólowego rdzenia.
– Generuje prąd o małym natężeniu, zmiennej amplitudzie, dużej częstotliwości, by przez takie sygnały dla rdzenia znieść przewodnictwo impulsów nerwowych w zakresie sznurów tylnych rdzenia kręgowego. Tam właśnie odbywa się przewodzenie czucia – wyjaśnia lekarz.
Sercem szpitala jest kardiologia
– Funkcjonuje tu od 2013 roku. 11 lipca br. otwarto naszą jednostkę w nowej lokalizacji – zaczął swoją prelekcję dr hab.n.med. Grzegorz Sobieszek, kierownik Kliniki Kardiologii. – Oznacza to komfort dla pacjentów, bo niemal wszystkie sale są 2-osobowe, z wygodami. Lepsze warunki pracy ma także personel medyczny. Największym powodem dumny jest jednak przestronny Oddział Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego, co pozwala na prowadzenie Ośrodka Leczenia Niewydolności Serca, zwłaszcza gdy chodzi o hospitalizację pacjentów w stanie zagrażającym życiu – mówi prof. Sobieszek.
W jego Pracowni Hemodynamiki tutejszej Kliniki Kardiologii wykonuje się najwięcej w Lublinie (ok. 1,5 tysiąca rocznie) zabiegów angioplatyki, w tym tych najtrudniejszych dotyczących zmian zwapniałych czy przewlekłych zamknięć tętnic wieńcowych. Pracownia posiada obecnie dwa angiografy najwyższej klasy, a w planach jest utworzenie Sali Hybrydowej pod kątem zabiegów strukturalnych serca.
Są jedną z kilku Pracowni Referencyjnych w Polsce gdy chodzi o zabiegi CTO (chronic total occlusion) i leczenie zmian zwapniałych w naczyniach wieńcowych. Organizują szkolenia, na które zjeżdżają lekarze z całej Polski. Goszczą tu najlepszych polskich i światowych operatorów – to już tradycja od lat. I nie chodzi li tylko o zabiegi na naczyniach wieńcowych.
– Staram się budować zespół lekarzy tak, by każdy z nich stał się ekspertem w wybranej dziedzinie kardiologii. Dlatego zespół elektroterapii, echokardiografii, obrazowania kardiologicznego, poradnia lipidologiczna czy zespół leczący niewydolność serca prezentują bardzo wysoki poziom. Całym zespołem analizujemy wszystkie badania obrazowe oraz status kliniczny chorego. Mamy obecnie naprawdę bardzo unikalny system opieki nad pacjentem. To wymaga dużo więcej pracy, lecz tak holistyczne podejście daje niezwykłą korzyść diagnostyczno-terapeutyczną dla pacjenta – zapewnia prof. Sobieszek.
Urologia – prymat nowatorskich metod
Ordynator Oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej 1.WSzK dr n.med. Jacek Kiś ma taki nawał pracy, że na jubileuszową galę z trudem oderwał się od prowadzonych tego dnia operacji. To prawdziwy pasjonat leczenia z użyciem nowoczesnych technologii.
– W swym oddziale mam dostęp do znakomitych urządzeń, które pozwalają diagnozować chorych oraz ich leczyć. Najpierw pozyskałem dla szpitala aparaturę do fuzyjnej biopsji prostaty. Zadbałem o procedurę, która refunduje ją dla pacjentów – nie muszą już płacić ponad 3 tys. za ten zabieg. A to bardzo częsta dolegliwość mężczyzn. Wymaga precyzyjnego pobrania wycinków gruczołu krokowego by wykryć ewentualny nowotwór, jak najszybciej.
Gdy nastąpi taka diagnoza, trzeba wdrożyć leczenie radykalne. U nas lekarz ma genialne narzędzie unikatowe w skali kraju – medyczny robot Da Vinci. Dokładność operowania nim, gdy usuwa się zwyrodniałe tkanki, zmniejsza u chorych ryzyko impotencji i nietrzymania moczu. Precyzja działań robota oszczędza zdrową tkankę gruczołu. Ma to ogromne znaczenie z uwagi na coraz młodszy wiek pacjentów z diagnozą raka prostaty – wyjaśnia dr Kiś, który przeprowadził już 396 operacji prostaty, a w plebiscycie zyskał tytuł „Urolog roku 2023”.
Najwyższy poziom leczenia zapewnia też histolog-scanner. Dzięki głowicy USG z tym aparatem można ocenić materiał pobierany w trakcie operacji. Wyciętą tkankę bada się od razu, na miejscu. Już wtedy chirurg decyduje jak dalece ingerować cyber-skalpelem: zakończyć operację narządu, czy ją pogłębić. Robot medyczny Da Vinci wspierany przez Skaner Tkanek pozwala uniknąć wszelkich błędów operacji wynikających z czynnika ludzkiego.
Miejsce dla nauki i edukacji
W przeddzień jubileuszu odbyły się tu ogólnopolskie warsztaty z ultrasonografii w endometriozie realizowane przez Centrum Diagnostyki i Leczenia Endometriozy 1. WSzK. Z ramienia placówki prowadzili je m.in. dr hab. n.med. Krzysztof Gałczyński i dr.n.med. Łukasz Nowakowski – ginekolodzy.
– To wydarzenie bezpłatne. Na tych zajęciach szkolili się lekarze z całej Polski. Analizowano zagadnienia związane z etiopatogenezą choroby, diagnostyką i sposobami leczenia. W części praktycznej, w której udział wzięły pacjentki chorujące na endometriozę, już w małych zespołach lekarze uczyli się krok po kroku wykonywać badania ultrasonograficzne w algorytmie endometriozy – wyjaśnia płk Bogusław Piątek, zastępca komendanta. I anonsuje kolejne warsztaty na https://1wszk.pl.
Szpital prowadzi szerszą aktywność naukowo-dydaktyczną. Tym odcinkiem dowodzi tu kobieta – ppłk dr.hab. Agata Bielawska-Drózd – kierownik Zespołu ds. Badań Naukowych i Klinicznych oraz Współpracy Akademickiej. – De facto koordynuję pracę Ośrodka Badań Klinicznych, w którym od 2018 roku przeprowadzano 30 badań klinicznych z dziedzin m.in. kardiologii, gastroenterologii, neurologii, ginekologii. Ma to wpływ na otwieranie i przebieg przewodów doktorskich przez naszych lekarzy – mówi koordynator.
Obecnie 1.WSzK zatrudnia 26 pracowników naukowych, z czego 9 pełni rolę badaczy klinicznych w badaniach komercyjnych i niekomercyjnych. Prowadzenie tych procedur przekłada się na wyższy standard oferowanych usług, wpływa na bezpieczeństwo pacjentów. Ci mają wtedy dostęp do nowych metod terapii, mogą mieć możliwość długotrwałego leczenia w ZOZ-ach o podwyższonym standardzie poprawiającym jakość opieki.
Pigułka historii i statystyki
1 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SPZOZ w Lublinie swoją aktualną nazwę otrzymał 9 grudnia 2011, na mocy zarządzenia Ministra Obrony Narodowej, poszerzając swoje kompetencje i zakres opieki medycznej. Od września 2004 szpital posiada certyfikat uprawniający do leczenia żołnierzy państw NATO.
Placówka funkcjonuje od 24 lipca 1944, kiedy to tuż po wyzwoleniu Lublina w gmachu „Kolegium św. Andrzeja Boboli.” zakonu Jezuitów (wybudowanym w latach 1922-26 z przeznaczeniem na cele oświatowo-wychowawcze) został ustanowiony Polowy Szpital Chirurgiczny. Do końca wojny przyjmował rannych żołnierzy z frontu nadwiślańskiego.
Od tego czasu 100-letni gamach przy alejach Racławickich 23 przeszedł wiele przeobrażeń. Najpierw w latach 80. dobudowano lewe skrzydło szpitala. Już w nowym tysiącleciu stopniowo nadbudowywano IV piętro nad całą lewą częścią obiektu – obecnie pracuje tam Oddział Kardiologii. Ostatni rok to roboty nad podwyższeniem prawej części gmachu, które dobiegną końca w połowie 2025 roku.
Dziś „Wojskowy” zawiera 15 oddziałów, w których rocznie leczy się średnio 15 tys. pacjentów. Ogółem pracuje tu ponad tysiąc osób. W tej liczbie ok. 200 lekarzy, 422 jako tzw. personel medyczny, 117 – pracownicy administracji i obsługi, oraz kilkudziesięciu żołnierzy oddelegowanych do służby pomocniczej w 1.WSzK. Marek Rybołowicz, fot. 1.WSzK Lublin









