W poniedziałek (23 czerwca) odbyła się XII sesja rady gminy Hanna. Choć głównym punktem posiedzenia było udzielenie wójt absolutorium za wykonanie budżetu za 2024 rok, obrady zakończyły się w atmosferze gorącej dyskusji i ostrych oskarżeń ze strony mieszkańców przeciwnych budowie biogazowni w Dołhobrodach.
Zgodnie z przyjętym porządkiem obrad, wójt gminy Hanna Grażyna Kowalik przedstawiła Raport o stanie gminy za rok 2024. W dokumencie znalazły się informacje m.in. o inwestycjach w infrastrukturę, działaniach społecznych, realizacji projektów z funduszy zewnętrznych oraz stanie finansów gminy. Po przeprowadzeniu debaty radni jednogłośnie udzielili wójt wotum zaufania. Następnie rozpatrzono sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie z wykonania budżetu.
Pozytywne opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz Komisji Rewizyjnej nie pozostawiły wątpliwości – rada przegłosowała uchwałę o zatwierdzeniu dokumentów oraz udzieleniu wójtowi absolutorium. Decyzję przyjęto jednogłośnie, co potwierdziło stabilną pozycję włodarza w samorządzie.
Pod koniec sesji, podczas punktu „Wolne wnioski”, głos zabrali przeciwnicy planowanej budowy biogazowni w Dołhobrodach. Grupa mieszkańców, od miesięcy protestująca przeciwko inwestycji, oskarżyła władze gminy o brak transparentności w działaniach oraz – co wywołało największe poruszenie – o korumpowanie włodawskiego Sanepidu. Według protestujących, pozytywna opinia wydana przez tę instytucję dotycząca budowy biogazowni o mocy 2 MW miała być efektem „nielegalnych ustaleń i znajomości”.
Wójt gminy i przewodniczący rady stanowczo zaprzeczyli tym zarzutom, odrzucając je jako bezpodstawne, a wręcz śmieszne. W odpowiedzi na emocjonalne wystąpienie przeciwników biogazowni, wójt podkreśliła, że wszystkie działania związane z procesem inwestycyjnym odbywają się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a opinia sanepidu została wydana niezależnie przez uprawnioną instytucję.
Gmina Hanna kontynuuje procedury administracyjne, twierdząc, że inwestycja jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego i będzie miała pozytywny wpływ na rozwój regionu. Czy emocje wokół biogazowni wpłyną na dalszą działalność samorządu? Jedno jest pewne – temat nie zniknie z „tapety” jeszcze przez długi czas. (bm)

