Dyrekcja krasnostawskiego szpitala porozumiała się z anestezjologami, którzy z końcem 2023 roku gremialnie chcieli odejść z pracy. Szczegółów zawartego kompromisu SP ZOZ jednak nie zdradza.
W pierwszej połowie grudnia ordynator i pozostałych sześciu lekarzy oddziału anestezjologii i intensywnej terapii krasnostawskiego szpitala złożyło wypowiedzenia. Bez specjalistów od znieczulania nie sposób wykonywać operacji i nie może funkcjonować szpitalny oddział ratunkowy. Andrzej Jarzębowski, dyrektor SP ZOZ w Krasnymstawie, informował, że anestezjolodzy chcą odejść z pracy, bo jest ich na oddziale za mało, są przeciążeni, alarmują, że jest problem z obsadzeniem dyżurów czy zabezpieczeń znieczuleń. Wysunęli też postulaty zwiększenia stawki za godzinę dyżuru.
Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że na pełny etat w SP ZOZ zatrudniona jest jedynie ordynator oddziału, która osiągnęła już wiek emerytalny, a także dwóch lekarzy (jeden Polak i jeden Ukrainiec), a reszta anestezjologów przyjeżdża do Krasnegostawu jedynie na dyżury. Podjęte przez dyrektora Jarzębowskiego negocjacje początkowo nie przynosiły rozwiązania. Jak ustaliliśmy jednemu z lekarzy zaproponował stanowisko ordynatora, ten go jednak nie przyjął. Przełom w toczących się rozmowach nastąpił dopiero tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
– Po szeregu przeprowadzonych spotkań z kierownictwem oddziału anestezjologii i intensywnej terapii oraz pracującymi anestezjologami, będzie zachowana ciągłość udzielania świadczeń. Większość anestezjologów będzie kontynuowała pracę w SP ZOZ Krasnystaw – poinformowała nas Katarzyna Bojarska, pełnomocnik dyrektora ds. wizerunku szpitala.
O szczegółach rozmów i ostatecznych ustaleniach szpital nie informuje. Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że ordynator oddziału postanowiła na razie z pracy nie odchodzić. Anestezjolodzy mieli też dostać 20 zł podwyżki za godzinę dyżuru (z 200 zł na 220 zł). Nie udało się jednak zatrudnić żadnego dodatkowego specjalisty. Lekarze nadal mają dyżurować w pojedynkę, co jest ewenementem, bo w innych szpitalach na terenie Lubelszczyzny normą jest dwóch anestezjologów na dyżurze (za ok. 200 zł za godzinę dla każdego z nich). W SP ZOZ w Krasnymstawie wciąż będzie więc za mało anestezjologów i będą przeciążeni pracą. Jeżeli któryś z nich – odpukać – np. zachoruje problem z obsadzeniem dyżurów wróci. (kg)

