Beata Kozidrak nie stawiła się na rozprawie 16 marca w Sądzie Rejonowym Warszawa-Mokotów. Sąd miał tego dnia ponownie rozpatrzyć jej wyrok za jazdę po pijanemu.
Artystka została przyłapana za kierownicą swojego BMW kompletnie pijana (ponad 2 promile alkoholu) 1 września ub. r. Jechała wężykiem po jednej z głównych warszawskich ulic. Przypadkowi świadkowie udaremnili jej dalszą jazdę i wezwali policję. Sąd w trybie nakazowym skazał ją na pół roku prac społecznych, 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sąd Rejonowy Warszawa- Mokotów nakazał jej też zapłacić grzywnę w wysokości 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Od wyroku odwołała się zarówno piosenkarka, która nie zgodziła się z jego wysokością – jak i prokuratura, która stwierdziła, że w ocenie oskarżyciela publicznego orzeczona wobec oskarżonej kara jest rażąco niewspółmierna do okoliczności popełnienia czynu – stanu nietrzeźwości, jak też stopnia zagrożenia bezpieczeństwa.
Wobec tego sprawa będzie rozpatrywana teraz w normalnym trybie. Wobec niestawienia się wokalistki na rozprawę, odroczono rozpoznanie sprawy do 4 maja br. (l)

