Bestie z Dołhobród

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dwa wielkie psy urządziły krwawą jatkę. Wpadły w stado owiec i zagryzły kilkanaście z nich, a całe mnóstwo dotkliwie poraniły. Sytuacja powtórzyła się tydzień później. Tym razem bestie zaatakowały pasące się krowy, zabijając cielaka. Właściciel psów umywa ręce. Twierdzi, że nie są jego.

Co roku w porze jesiennej pojawia się problem bezpańskich psów, bądź też psów, których właściciele nie karmią i wypuszczają wolno, by same znalazły sobie coś do jedzenia. Niestety, niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że wygłodniałe zwierzęta są śmiertelnie niebezpieczne. Od kilku dni w Dołhobrodach trwa obława na dwa wielkie psy, które zagryzły kilkanaście owiec i cieląt.

W połowie września bestie zaatakowały stado owiec pasących się na ogrodzonym pastwisku. Wiedzione dzikim instynktem i żądzą mordu i krwi zabiły kilkanaście sztuk, a wiele dotkliwie poraniły. Co oczywiste, właściciel stada zgłosił sprawę na policję. Wskazał też właściciela psa, który nie jest zamykany ani karmiony. – Kiedy odgoniliśmy te psy od stada, pojechałem za jednym z nich, który zaprowadził nas na podwórko swojego pana. Tak zorientowaliśmy się, czyj to pies – mówi rozgoryczony hodowca.

Właściciel psów-bestii był upominany o konieczności ich zamykania, zajęcia się nimi, ale wyparł się, twierdząc, że to nie jego zwierzęta. Niestety, sytuacja powtórzyła się po tygodniu. Tym razem nieznane psy zaatakowały stado krów, zagryzając cielaka. Sprawa została zgłoszona do wójt gminy Hanna, która obiecała zająć się problemem. Urzędnicy z gminy ustawili przy stadach klatki na psy w celu złapania. Na razie akcja trwa.

Tymczasem mieszkańcy Dołhobród żyją w strachu. Nie tylko o swoje stada, ale przede wszystkim o dzieci. – Przecież te bestie równie dobrze mogą zaatakować ludzi – mówią. – A przecież takie dzieci wracające ze szkoły nie będą miały najmniejszych szans w starciu z takimi bestiami. Trzeba je jak najszybciej złapać, a jeśli nie, to zastrzelić.

Czynności wyjaśniające w tej sprawie prowadzi włodawska policja. – Postępowanie toczy się w kierunku art. 77 kodeksu wykroczeń oraz art. 77 Ustawy o ochronie zwierząt – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – W jego trakcie okazało się, że pies nie był szczepiony przeciwko wściekliźnie. Właściciel nie poczuwa się do odpowiedzialności, więc postępowanie najprawdopodobniej skończy się skierowaniem wniosku o jego ukaranie do sądu – dodaje pani rzecznik. (pb)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.