Miłośnicy komiksów i lokalnych legend – szykujcie się na więcej. Twórcy „Chełmskiej Legendy – W Cieniu Trzech Dębów”, pierwszej powieści graficznej inspirowanej opowieścią o białym niedźwiedziu, już pracują nad kolejną książką. Tym razem bohaterem będzie sam Duch Bieluch.
Premiera „Chełmskiej Legendy – W Cieniu Trzech Dębów” miała miejsce 30 maja br. podczas Chełmskich Targów Książki w Chełmskiej Bibliotece Publicznej. To wspólne dzieło Marka Mandzińskiego, Anny Mazurkiewicz i Martiny Wyżgoł szybko zyskało uznanie czytelników. Komiks zachwyca nie tylko treścią, ale też niezwykle starannym, ekskluzywnym wręcz wykonaniem.
– Zarówno premiera podczas IV Chełmskich Targów Książki, spotkanie z autorami, jak i ekspozycja naszego stoiska zrobiły duże wrażenie na odwiedzających – mów Marek Mandziński, chełmianin, który obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii. – Wielu z nich przyznawało, że nie spodziewali się aż tak wysokiego poziomu wydarzenia, ani tak starannie przygotowanej książki. Szczególnie cieszy nas entuzjastyczna reakcja mieszkańców Chełma i okolic, którzy często powtarzali, że to pozycja obowiązkowa dla każdego chełmianina i że powinna znaleźć się na półce w każdym chełmskim domu. Taki lokalny, emocjonalny odbiór jest dla nas niezwykle ważny – pokazuje, że udało nam się stworzyć coś „od chełmian dla chełmian”. Do tej pory otrzymaliśmy mnóstwo pozytywnych recenzji, także od blogerów i recenzentów komiksowych z całej Polski – nie spotkaliśmy się jeszcze nawet z opinią neutralną, wszystkie były bardzo przychylne. To dla nas ogromna radość – nie tylko jako twórców, ale, jak wierzymy, również dla całej społeczności Chełma
Zachęceni tak ciepłym przyjęciem, autorzy zdecydowali się iść za ciosem. Rozpoczęli prace nad drugą powieścią graficzną z cyklu. „Chełmska Legenda: Duch Bieluch” jest na razie na wczesnym etapie – gotowa jest około jedna czwarta scenariusza.
– Co ciekawe, zaczęliśmy od końca – dopracowany mamy już ostatni rozdział – zdradza Mandziński. – Równolegle powstają pierwsze szkice postaci i wstępne plansze. Graficznie będziemy trzymać się stylistyki znanej z pierwszego tomu – zależy nam, by obie książki stanowiły spójną całość. Choć oczywiście pojawią się też drobne zmiany – to naturalny efekt rozwoju i doświadczenia zdobytego podczas pracy nad pierwszą częścią.
Nowa powieść objętościowo będzie podobna do poprzedniej, ale konstrukcyjnie zapowiada się nieco inaczej. Tym razem czytelnicy otrzymają cztery osobne opowieści, osadzone w różnych epokach historycznych, połączone postacią Ducha Bielucha – opiekuna i symbolicznego obrońcy Chełma na przestrzeni wieków. Wydawcą ponownie będzie chełmskie TiTANS GROUP. Choć na tym etapie trudno mówić o konkretnej dacie premiery, autorzy mają nadzieję zaprezentować nową książkę podczas przyszłorocznych, V Chełmskich Targów Książki.
– To bardzo optymistyczna wersja, ale trzymamy kciuki, że się uda – dodaje Marek Mandziński.
Autorka scenariusza, Anna Mazurkiewicz, podkreśla, że praca nad tą częścią jest dla niej szczególnym wyzwaniem.
– Każde z opowiadań dzieje się w innym okresie historycznym, więc zmienia się nie tylko język i sposób narracji, ale też sposób myślenia bohaterów, ich wierzenia czy spojrzenie na świat – mówi. – To wymaga dużej elastyczności. Jednego dnia jestem w dwudziestym wieku, kolejnego – opowiadam historię średniowiecznego rycerza. To trudne, ale też niesamowicie inspirujące. Świetnie się bawię i przy okazji dużo się uczę. Zdradzę, że po ukończeniu czwartego rozdziału wracam do pierwszego – przenoszę się więc w czasie o ponad pięćset lat. To doskonałe ćwiczenie dla pamięci i… wyobraźni.
Twórcy przyznają, że lokalne opowieści mają w sobie ogromny potencjał i wiele z nich zasługuje na to, by uwiecznić je na papierze.
– Chodzą za mną różne chełmskie historie, które chciałabym kiedyś opisać – mówi Anna Mazurkiewicz. – Początkowo myślałam o klasycznych opowiadaniach, ale teraz nie wykluczam, że powstaną kolejne części „Chełmskiej Legendy”. Niektóre z tych historii same się proszą, by je opowiedzieć. Niedawno skontaktowali się ze mną znajomi z okolic Chełma, którzy chcą się podzielić lokalną legendą związaną z ich miejscem. Z chęcią ich odwiedzę, posłucham opowieści, poczuję klimat – a potem przeniosę wszystko na papier. Historia Chełma i regionu to prawdziwa kopalnia inspiracji. Jeśli tylko czytelnicy będą chcieli poznawać kolejne opowieści – z radością stworzymy całą serię chełmskich legend i historii, które kiedyś szeptano przy ogniskach. (w)

