BUG HANNA – STAL PONIATOWA 0:3 (0:1)
0:1 – Poleszak (43), 0:2 – Gąsiorowski (63 karny), 0:3 – Baran (78).
BUG: Haponiuk – Naumiuk, Żakowski, Mirończuk, Masztaleruk, A. Jaworski (65 J. Jaworski), Giś, Pietrusik, Fornal, Wiraszka, Dąbrowski.
W meczu dwóch beniaminków górą była Stal. Zespół z Hanny bardzo chciał zdobyć pierwsze punkty w tym sezonie, ale popełnił za dużo błędów w defensywie. W pierwszej połowie, gdy wydawało się, że gole już nie padną, zawodnicy Bugu popełnili błąd w kryciu przy rzucie rożnym. – Pozostawiliśmy rywala bez opieki i strzelił nam gola – mówił po meczu Paweł Oponowicz, trener Bugu.
Gospodarze ruszyli do ataku, chcieli odrobić straty, ale byli bezradni. – Brakowało nam ostatniego podania pod bramką przeciwnika. Nie potrafiliśmy dograć dokładnej piłki, otwierającej drogę do bramki. Bardzo chcieliśmy zdobyć gola i kiedy wydawałoby się, że może w końcu uda się nam trafić do siatki, sędzia podyktował kontrowersyjną jedenastkę dla Stali. Karnego goście zamienili na gola.
W zasadzie to podcięło nam skrzydła i efektem tego była trzecia bramka dla Bugu. Zagraliśmy lepiej niż tydzień temu w Końskowoli, ale punktów nie mamy. Mam nadzieję, że z każdym meczem tych błędów będzie coraz mniej, nabierzemy doświadczenia i zaczniemy punktować – dodaje P. Oponowicz. (s)

