Słowa płk. Sławomira Kocanowskiego o roli Wojsk Obrony Terytorialnej odbiły się szerokim echem w mediach. W niektórych z nich pojawiły się zarzuty, że z wypowiedzi wojskowego wynika, iż jednym z zadań „terytorialsów” będzie inwigilacja sąsiadów.
– Taki przekaz świadczy o głupocie lub braku profesjonalizmu albo o braku podstawowej wiedzy czy świadomym cynizmie politycznym – komentuje burmistrz Waldemar Jakson.
„Rola Wojsk Obrony Terytorialnej, którymi nasycimy środowisko, jest tu ogromna. Oni będą prowadzili rozpoznanie także w swoim otoczeniu, tam, gdzie mieszkają, pracują. Będą wiedzieć, kto przybywa, co robi. To się dzieje tak samo naturalnie, jak każdy z nas obserwuje wprowadzającego się sąsiada: kto to, jaka rodzina, jaki samochód” – ta wypowiedź płk. Sławomira Kocanowskiego, dowódcy 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej dla „Naszego Dziennika”, wywołała medialną burzę. Zdaniem części ogólnopolskich mediów wizja działań „terytorialsów” nakreślona przez wojskowego jest co najmniej zaskakująca. Niektóre stacje telewizyjne określiły ją nawet inwigilacją i użyły porównań do działań ORMO (Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej).
W odpowiedzi na te informacje w poprzednią niedzielę (25 czerwca) w Świdniku zwołano konferencję prasową samorządowców i przedstawicieli organizacji proobronnych. Zaprezentowano podczas niej stanowisko w sprawie wypowiedzi płk Kocanowskiego. Stwierdzono, że wspomniana wypowiedź została poddana manipulacji, a porównywanie Wojsk Obrony Terytorialnej do działań MO głęboko godzi w proobywatelski charakter WOT. Z inicjatywy burmistrza Świdnika 14 samorządowców z regionu podpisało oświadczenie. Podkreślono, że w żadnym z programów działania WOT nie ma miejsca dla działań mających na celu inwigilowanie obywateli, a „terytorialsi” mają m.in. „stanowić komponent dopełniający właściwe projektowanie i planowanie działań operacyjnych wojsk konwencjonalnych w czasie ewentualnego zagrożenia lub wojny”. Pod oświadczeniem podpisali się: prezydent Białej Podlaskiej, burmistrzowie: Janowa Lubelskiego, Tomaszowa Lubelskiego, Parczewa, Lubartowa, Kraśnika, Ryk, Łukowa oraz wójtowie gmin Tarnawatka, Wólka, Rachanie, Dębowa Kłoda i Wąwolnica. Swoje stanowisko przedstawił również burmistrz Świdnika, Waldemar Jakson, którego zdaniem o tworzeniu Wojsk Obrony Terytorialnej trzeba rozmawiać merytorycznie.
– To naturalne, że projekt tak ważny dla bezpieczeństwa naszego państwa jest analizowany i rozpatrywany pod kątem elementów słabych czy wymagających poprawy. Tymczasem politycy opozycyjni oraz różne grupy i media nieprzychylne rządowi sprowadzają dyskusję o Obronie Terytorialnej do kabaretowego poziomu. Ich przekaz jest prymitywny, a nawet głupkowaty. To niedopuszczalne! Przykładem jest kuriozalne porównanie działań związanych z rozpoznaniem terenu i otoczenia przez żołnierzy OT do działań komunistycznej Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej – komentuje Jakson.
Zdaniem burmistrza taki przekaz świadczy o głupocie lub braku profesjonalizmu, braku podstawowej wiedzy czy świadomym cynizmie politycznym.
– Zdecydowanie protestuję przeciwko obrażaniu żołnierzy Obrony Terytorialnej – obywateli wypełniających swój konstytucyjny obowiązek obrony ojczyzny. Protestuję również przeciwko wprowadzaniu w błąd Polaków. Taka dezinformacja uniemożliwia jakąkolwiek merytoryczną, publiczną dyskusję, rozbija wspólnotę narodową i psuje państwo – mówi burmistrz Świdnika. (w)
