Były lubelski prokurator trafi za kratki?

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Jeszcze kilkanaście lat temu był uznawany za jednego z najbardziej znaczących prokuratorów w kraju. Teraz sam ma kłopoty z prawem. Jako szef warszawskiej apelacji nadzorował największe aferalne śledztwa w Polsce. Prokurator Zygmunt K. teraz zostanie rozliczony przed lubelskim sądem, ale nie ze spraw, kiedy był znanym śledczym. Odpowie za podrabianie podpisów… własnego brata!
Zygmunt K. już od 11 lat jest prokuratorem w stanie spoczynku, ale po zakończeniu swojej czynnej działalności, jeszcze długo media wymieniały jego nazwisko, które przewijało się w głośnych komisjach. Jako szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie nadzorował bowiem aferę Rywina, aferę Orlenu czy sprawę Grzegorza W., byłego prezesa PZU. Dziennikarze zasypywali go także pytaniami o to, co zrobił w sprawie porwanego, a potem zamordowanego Krzysztofa Olewnika.
Zygmunt K. (61 l.) swoją karierę zaczynał w 1981 r. najpierw we Włodawie, a potem w Lublinie. W 2001 r. został prokuratorem apelacyjnym w stolicy. Powołał go ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński, który później mówił, że był to jego największy personalny błąd. Swoją dymisję prokurator złożył w 2004 r. i wkrótce zawiesił prokuratorską działalność. Wrócił do rodzinnego Janowa Lubelskiego, gdzie zajął się prowadzeniem restauracji i sklepu swojego brata, który przebywał za granicą.

Brat wrócił do Polski w 2013 r. i złożył zawiadomienie w Prokuraturze Apelacyjnej w Lublinie na Zygmunta. Śledczy doprowadzili do uchylenia immunitetu i postawienia zarzutów. Dotyczą one podrabiania przez Zygmunta K. podpisów właściciela firmy, a swojego brata na licznych dokumentach, jak deklaracje VAT czy innych zaświadczeniach. Oskarżony posługiwał się nimi w kontaktach z urzędnikami skarbowymi, miejskimi, czy w bankach. Do sprawy został powołany biegły grafolog, który potwierdził, że podpisy były składane ręką Zygmunta K.
Oskarżony prokurator odmówił składania wyjaśnień. Jego sprawą zajmie się Sąd Rejonowy Lublin-Zachód, gdzie wpłynął akt oskarżenia. Przestępstwo zagrożone jest karą 5 lat więzienia. LL

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.