Mieszkaniec okolicy Chełma umył wieczorem samochody, a nad ranem wszystkie były pokryte szarym pyłem. Okazało się, że to wina Cementowni Chełm. Biuro prasowe spółki przyznało się do awarii.
Na początku ubiegłego tygodnia dostaliśmy mail od mieszkańca Srebrzyszcza pod Chełmem. Mężczyzna w piątek, 7 października, umył wszystkie swoje auta bo, jak napisał, w weekend wybierał się z rodziną na wycieczkę. Jakże wielkie było jego zdziwienie, gdy obudził się kolejnego dnia i wyjrzał przez okno.
– Okazało się, że wszystkie samochody pokryte były na całej powierzchni jakimś pyłem – opowiada nam Czytelnik. Mieszkańcowi gminy Chełm nie pozostało nic innego jak jeszcze raz pojechać na myjnię i wydać kolejne pieniądze na doprowadzenie aut do porządku.
Co mogło wywołać zapylenie? Dla mieszkańców Srebrzyszcza sprawa jest oczywista. Wszystko przez zlokalizowaną tu Cementownię Chełm. O przyczynę zdarzenia, czy zajście nie było niebezpieczne dla zdrowia i środowiska, spytaliśmy u źródła – w spółce Cemex Polska.
– Zdarzenie miało miejsce 7 października. W Cementowni Chełm doszło do rozszczelnienia zrzutu materiału w postaci mąki surowcowej, która składa się z drobno mielonej mieszaniny naturalnych surowców, głównie kredy, gliny i piasku.
Materiał nie stanowi zagrożenia dla zdrowia mieszkańców – czytamy w oświadczeniu wydanym przez biuro prasowe Cemexu, i dalej: – Sytuacja natychmiast została zidentyfikowana i rozwiązana. Firma na bieżąco dokłada wszelkich starań, aby eliminować, ograniczać i kompensować negatywne oddziaływanie na środowisko.
O zwykłych przeprosinach spółka jednak zapomniała… (kg)

