SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – STAL KRAŚNIK 0:0
SPARTA: Kamiński – Martyn, Borcon, Rutkowski, Starok, Kucybała, Bujak, Oleksiejuk (72 Orysz), Piatrenka, Jasiński (80 Guz), Świeca.
Po ostatnich porażkach, a zwłaszcza klęsce u siebie z Gryfem Gmina Zamość, podopieczni Bartosza Bodysa bardzo chcieli przerwać złą passę i zapunktować w meczu z jednym z faworytów grupy drugiej czwartej ligi. Sparta do pojedynku ze Stalą przystąpiła mocno skoncentrowana, a trener Bodys trafił z taktyką. Gospodarze nie dość, że zagrali na zero z tyłu, to jeszcze mogli pokusić się o zdobycie zwycięskiego gola. Skuteczność nie jest jednak mocnym punktem rejowieckiej drużyny, dlatego też spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
– Budujące jest to, że po ostatnim blamażu potrafiliśmy skutecznie przeciwstawić się czołowej drużynie ligi – mówił po ostatnim gwizdku sędziego trener Bodys. – Zależało nam na tym, by uważnie zagrać w obronie, dlatego też od początku byliśmy w niskim pressingu. Celem było wpuszczanie przeciwnika w boczne sektory i neutralizowanie najlepszego zawodnika gości. W pełni nam się to udało, bo przejmowaliśmy tak zwane drugie piłki i wychodziliśmy z kontratakami. Cieszy to, że zespół dobrze realizował założenia taktyczne.
Sparta nie pozwoliła rywalowi na stworzenie stuprocentowych sytuacji do zdobycia gola. – Można powiedzieć, że to my mieliśmy zalążki klarowniejszych okazji – podkreśla B. Bodys. – Najpierw błąd popełnił obrońca Stali. Zagrał piłkę do tyłu w kierunku swojego bramkarza. Wystartował do niej nasz zawodnik, ale golkiper gości w porę zareagował i zażegnał niebezpieczeństwo. W 75 min. świetną sytuację miał Przemysław Jasiński. Był na czystej pozycji i został nieprzepisowo powstrzymany przez rywala. Wychodził sam na sam z bramkarzem, więc sędzia musiał pokazać obrońcy Stali czerwoną kartkę. Do końca graliśmy z przewagą jednego zawodnika, ale nie wypracowaliśmy sobie korzystnej sytuacji. W samej końcówce bliski zdobycia gola był Piotr Świeca po zagraniu od Jakuba Martyna, jednak nie wykorzystał okazji.
Sparta mimo to z wyniku była zadowolona. Zespół z Rejowca Fabrycznego po serii nieudanych spotkań zdobył cenny punkt. – W naszej sytuacji to bardzo ważna zdobycz. Przed nami cztery mecze z teoretycznie łatwiejszymi przeciwnikami, w których musimy zapunktować, a najlepiej wygrać. Mamy swoje problemy kadrowe, bo z 19 zawodników, jakich miałem do dyspozycji na początku rundy, obecnie jest ich 14. Do tego dochodzą jeszcze kartki. Jest nas mało, ale czasami sukcesy rodzą się w bólach i biedzie. Przede wszystkim jednak musimy się odblokować i zacząć strzelać gole, bo od miesiąca nie zdobyliśmy w lidze bramki – dodaje Bartosz Bodys.
W najbliższej kolejce Sparta zmierzy się u siebie z Gromem Różaniec. Początek spotkania w sobotę 22 października o godz. 13.00. (d)

