Od ponad roku w Chełmie obowiązuje tzw. uchwała krajobrazowa, która miała uporządkować zasady umieszczania szyldów i reklam w przestrzeni miejskiej. Jednak – zdaniem wielu przedsiębiorców – w praktyce wprowadziła więcej zamieszania niż ładu. Miasto zapowiada zmiany.
Uchwałę krajobrazową chełmscy radni przyjęli jednogłośnie w grudniu 2022 roku. Dokument dzieli miasto na obszary o różnym poziomie restrykcyjności, jeśli chodzi o lokalizację reklam i ogrodzeń. Zawiera szczegółowe zapisy, liczne zakazy i nakazy. Termin dostosowania się do zapisów uchwały minął w styczniu 2023 r., ale – jak alarmują przedsiębiorcy – przepisy są niejasne, a ich stosowanie często absurdalne.
– Uchwała, mam wrażenie, nie była w ogóle konsultowana z przedsiębiorcami. Nikt nie przeanalizował jej skutków – ani dla firm, ani dla budżetu miasta. Z mojego doświadczenia wynika, że miasto na tej uchwale traci ogromne pieniądze. Przepisy są napisane w sposób niezrozumiały, a nawet pracownicy urzędu nie potrafią ich jednoznacznie interpretować. Na odpowiedzi w sprawach reklamowych musimy czekać do miesiąca. Zapisy często wzajemnie się wykluczają – mówił podczas posiedzenia Komisji Porządku Publicznego i Mienia Komunalnego Janusz Białasz z chełmskiej Agencji Reklamowej Image, reprezentujący przedsiębiorców.
Przytoczył przykład klienta, który przy ul. Szpitalnej chciał zamontować przestrzenne litery – zgodnie z tym, co uchwała teoretycznie dopuszcza. Otrzymał jednak informację, że w danym rejonie możliwa jest jedynie tablica o wymiarach 120 x 80 cm albo… 15-metrowy totem reklamowy.
– To przecież absurd. Jedno wyklucza drugie. Nie spotkałem się z ani jednym głosem pozytywnym na temat tej uchwały – komentował Janusz Białasz.
Zwracał również uwagę na brak kampanii informacyjnej ze strony miasta.
– Minęły dwa lata, a wciąż 40-50 proc. klientów, którzy przychodzą do mnie z zamówieniem, nie wie nawet, że coś takiego w Chełmie obowiązuje – mówił J Białasz.
Przedsiębiorcy zaapelowali do radnych o zrewidowanie przepisów uchwały.
– Trzeba usiąść z przedsiębiorcami, wysłuchać ich, bo dziś w wielu rejonach, choćby przy ul. Lubelskiej, można odnieść wrażenie, że wszyscy właściciele zamknęli swoje działalności – podnosili przedsiębiorcy.
Wiceprezydent Chełma, Radosław Wnuk tłumaczył, że uchwała była konsultowana, a miasto informowano o niej przez Biuletyn Informacji Publicznej, prasę i media społecznościowe.
– Staraliśmy się zrobić to z należytą starannością, tak, aby wszystkie zainteresowane strony mogły się wypowiedzieć w przewidzianym przepisami czasie. Wszyscy, których ta uchwała dotyczyła mogli składać wnioski i takie wnioski były. Część z nich została uwzględniona. Co do zarzutu, że urzędnicy nie potrafią interpretować niektórych zapisów – uchwała jest skomplikowana i nie można w kilku zdaniach zamknąć zagadnienia jakim jest zakaz bądź dopuszczenie reklam, gdzie musimy określić m.in. wymiary, powierzchnię, kolorystykę dla każdego budynku, gdzie musimy podzielić miasto na strefy – mówił R. Wnuk
Wiceprezydent zapewnił, że miasto chce wyjść naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, w tym przedsiębiorcom, dlatego jest w trakcie zbierania uwag dotyczących zmian. Można je kierować na adres Urzędu Miasta.
– Po to zbieramy te uwagi, żeby przedstawić radzie i poddać pod dyskusję zaktualizowany projekt uchwały – zapowiedział wiceprezydent. (w)

