Średnia miesięczna pensja chełmianina to 2636 zł „na rękę”. Zarabiamy mniej niż mieszkańcy Zamościa i Białej Podlaskiej, porównywalnych z Chełmem co do liczby ludności. Bezrobocie w Chełmie i powiecie chełmskim też jest większe niż w tych dwóch miastach. Do tego od lat utrzymuje się u nas ta sama tendencja – w prywatnych firmach zarobimy mniej niż w sektorze publicznym.
Najbardziej aktualne dane dotyczące wynagrodzeń, którymi dysponuje Urząd Statystyczny w Lublinie, są z końca 2017 roku. Średnie miesięczne wynagrodzenie brutto w Chełmie wynosi 3689 zł (po odliczeniu podatku jest to „na rękę” 2636 zł), a w powiecie chełmskim – 3 410 zł (2442 zł netto).
To trochę więcej – o sto, dwieście złotych – niż w 2015 r., gdy wynagrodzenia te wynosiło odpowiednio – 3 372 zł brutto (netto – 2 416 zł) w Chełmie i 3 252 zł w powiecie chełmskim (netto – 2 333 zł). Ale zarobki chełmian cały czas są mniejsze niż średnia krajowa (4611 zł brutto w analogicznym czasie).
Sporo nam też brakuje do średniego wynagrodzenia w województwie lubelskim – 4020 zł brutto. Na tle innych miast w województwie też wypadamy kiepsko. To jasne, że pod względem średnich zarobków wyprzedza nas Lublin, bo to miasto wojewódzkie (średnie wynagrodzenie – 4431 zł). Ale zarabiamy też mniej niż mieszkańcy Zamościa (3954 zł) i Białej Podlaskiej (3763 zł), które pod względem liczby ludności są porównywalne do Chełma.
Bezrobocie też wyższe
Niechlubną pozycję zajmujemy też pod względem poziomu bezrobocia. Tu bazujemy już nie na danych sprzed roku, a najnowszych sprzed miesiąca. Według statystyk z Powiatowego Urzędu Pracy w Chełmie na koniec grudnia 2018 r. zarejestrowane było 6684 osoby bezrobotne, z czego 2613 to chełmianie, a 4 071 to mieszkańcy powiatu chełmskiego.
Stopa bezrobocia w Chełmie wynosi 11, 2 proc., a w powiecie chełmskim – 13,3 proc. Pod tym względem znowu wypadamy gorzej niż Zamość i Biała Podlaska. Dla porównania w Zamościu poziom bezrobocia to 9,9 proc. (w powiecie zamojskim ziemskim – 9,2 proc.), a w Białej Podlaskiej – 10,5 proc. (w powiecie bialskim ziemskim – 10,1 proc.). Stopa bezrobocia w Chełmie jest ponad dwukrotnie wyższa niż w kraju (5,8 proc.) i znacząco wyższa niż w województwie lubelskim (8 proc.).
Jedyny plus w tej sytuacji jest taki, że bezrobocie od czterech lat sukcesywnie u nas spada. Odnotowaliśmy nawet pod tym względem rekord – w 2015 roku stopa bezrobocia w Chełmie wynosiła 14,7 proc, a w powiecie chełmskim – 16,9 proc. Przekładając to na liczby zarejestrowanych było wówczas łącznie 8752 bezrobotnych, tj. o 2068 mniej niż obecnie.
W prywatnych firmach ciągle gorzej
Od lat w Chełmie utrzymuje się wciąż ta sama tendencja, tj. bardzo duże różnice pomiędzy zarobkami w sektorze prywatnym i publicznym. U prywaciarza zarabia się dużo gorzej. Pod koniec 2017 r. wynagrodzenie w sektorze publicznym w Chełmie wyniosło 4 020 zł brutto, w prywatnym – 3263 zł. Mieszkańcy powiatu chełmskiego zarabiają jeszcze mniej – w sektorze publicznym – 3716 zł, w prywatnym – 2890 zł.
Według urzędu statystycznego kolejny rok z rzędu najlepiej zarabiają pracownicy branż ujętych pod wspólnym szyldem „rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo, rybactwo”. Średnie zarobki dla mieszkańców Chełma wynoszą tu – 7 218 zł, a dla mieszkańców powiatu chełmskiego – 5500 zł i – o zgrozo według statystyk zmalały w porównaniu z końcem 2015 r. (wtedy wynosiły 7 352 zł i 5 620 zł).
W dalszej kolejności są przedstawiciele „górnictwa i wydobycia, przetwórstwa przemysłowego, wytwarzania i zaopatrzenia w energię elektryczną, gaz i wodę oraz budownictwo”. Średnie zarobki dla przedstawicieli tej szeroko sklasyfikowanej grupy pracowniczej to 3 419 zł dla mieszkańców Chełma i 3051 zł dla mieszkańców powiatu chełmskiego.
W tym przypadku średnią zapewne mocno podnoszą górnicy. Duża grupa osób zatrudniona jest u nas w handlu i usługach związanych z hotelarstwem, gastronomią, naprawą pojazdów, komunikacją. Tu zarobki wynoszą średnio 3 126 zł brutto dla Chełma i 2289 zł dla powiatu chełmskiego.
Mundurowych i urzędników stać na więcej
W Chełmie od lat bardziej się opłaca pracować w tzw. budżetówce. Tu co jakiś czas można liczyć na „rządowe” podwyżki, choć najniższa krajowa, często wypłacana przez „prywaciarzy” też ostatnio wzrosła (do 2250 zł brutto czyli 1634 zł „na rękę”). Jednym z największych zakładów pracy w regionie pozostaje Nadbużański Oddział Straży Granicznej.
NOSG zatrudnia 2474 mundurowych i 384 pracowników cywilnych. Wynagrodzenie funkcjonariusza szeregowego po przyjęciu do służby wynosi 2 277 zł brutto (1 905 zł netto).
Funkcjonariusz z około 10-letnim stażem służby na stanowisku starszego kontrolera zarabia ok. 4550 zł brutto (3.740 zł netto), a z 20-letnim stażem pracy na stanowisku starszego specjalisty ok. 5 401 zł brutto (4428 zł netto). Przeciętne wynagrodzenie pracownika korpusu w NOSG wynosi ok. 3186 zł brutto (2287 zł netto). W policji jest sześć grup zaszeregowania.
W pierwszej jest kursant, czyli funkcjonariusz przebywający na stacjonarnym szkoleniu podstawowym. Zarabia miesięcznie „na rękę” średnio 1 950 zł. Wraz z nabywanym doświadczeniem i pokonywaniem kolejnych szczebli zawodowych uposażenie rośnie. Na stanowisku dzielnicowego i kontrolera ruchu drogowego średnie zarobki to 3607 zł netto. Średnie miesięczne zarobki policjantów z szóstej grupy zaszeregowania, m.in. na stanowiskach dyżurnego i specjalisty to 4 329 zł „na rękę”.
Sporym jak na chełmskie warunki pracodawcą jest magistrat. Na koniec grudnia zatrudniał 297 osób. Według danych na koniec października ub.r. średnie wynagrodzenie w ratuszu to 3 446 zł brutto, z czego średnia pensja kadry kierowniczej to 6 130 zł, a pozostałych pracowników chełmskiego magistratu to 3095 zł. Urzędnikom się polepszyło. Niewiele ponad dwa lata temu średnie zarobki w ratuszu wynosiły 3 201 zł. Średnia pensja dla kadry kierowniczej sięgała wtedy 5 637 zł, a dla pozostałych 2 868 zł.
Oferty dla wykwalifikowanych
Zapotrzebowanie pracodawców nie zawsze idzie w parze z kwalifikacjami osób bezrobotnych. Według danych PUP Chełm najwięcej ofert pracy jest dla sprzedawców, kucharzy, kosmetyczek, magazynierów, fryzjerów, kierowców ciężarówek, mechaników pojazdów, robotników budowlanych. (mo)

