Chełmianie pokochali siatkówkę…

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Rozmowa z Mariuszem Marcyniakiem, Chełmianinem 2022 Roku, kapitanem siatkarskiej drużyny Bogdanka Arka Chełm

Jakub Jabłoński: Przyznanie tytułu „Chełmianina Roku” było dla Pana zaskoczeniem?
Mariusz Marcyniak: Oj, tak! Zaskoczeniem, ale przede wszystkim wielkim wyróżnieniem. Cieszę się, że dołączyłem do tego elitarnego grona, ale pragnę podkreślić, że na to pracowała cała grupa ludzi, cały zespół i jest to nasz wspólny sukces.

Wielu chełmian tak naprawdę dopiero teraz usłyszało o Mariuszu Marcyniaku. Proszę opowiedzieć o swoich związkach z Chełmem i swojej karierze sportowej. Gdzie się ona zaczęła, jak przebiegała?

Chełm to miasto, w którym się urodziłem i wychowałem. Tutaj chodziłem do szkoły i stawiałem pierwsze siatkarskie kroki w UKS Tempo Chełm, jeszcze w grupach młodzieżowych. Po szkole średniej wyprowadziłem się do Warszawy i tam kontynuowałem swój sportowy rozwój. Później było BBTS Bielsko-Biała, AZS Częstochowa, PGE Skra Bełchatów, Aluron Virtu Warta Zawiercie, Cuprum Lubin, VK Ostrava, BKS Visła Bydgoszcz, a od 2022 roku Arka Chełm. Aktualnie to mój 13 sezon w zawodowym sporcie.

Jak Mariusz Marcyniak wrócił do rodzinnego miasta i Arki Chełm?

Do powrotu do Chełma namówił mnie pan prezydent Jakub Banaszek. Opowiedział mi o projekcie oraz aspiracjach dotyczących klubu i na chwilę obecną wszystko się sprawdza, z czego jestem bardzo zadowolony.

Pana największy dotąd sukces sportowy?

Zdobycie Pucharu Polski ze Skrą Bełchatów. Na zawsze zostanie to w mojej pamięci, ale zeszłoroczny awans z Arką do 1. Tauron Ligi także dostarczył mi wielu pozytywnych emocji i dał olbrzymią satysfakcję. Ogromnie się cieszę, że udało nam się to zrobić.

Jakie zadania sportowe, pan jako kapitan Arki, stawia przez zespołem i sobą w tym sezonie. Kibice mocno liczą na awans i to, że w przyszłym sezonie do Chełma będą przyjeżdżać Jastrzębie, Zaksa, Skra i pozostali Plusligowcy

Gramy zawsze po to żeby wygrywać. Jesteśmy świadomi swoich możliwości, ale twardo stąpamy po ziemi. Myślę, że każdy w Chełmie chciałby gościć na hali drużyny z PlusLigi, jednak my skupiamy się na każdym kolejnym meczu i nie wybiegamy zbyt daleko w przyszłość.

Arka z amatorskiej drużyny bardzo szybko awansowała do I ligi i grona zawodowców. Czy nasz klub jest organizacyjnie przygotowany, ma odpowiednie warunki do treningu i wystarczający potencjał, by walczyć o awans do PLusligi i grać z najlepszymi w kraju?

Klub z pewnością jest przygotowany, aby rywalizować na najwyższym poziomie jednak jak mówiłem skupiamy się na tym co tu i teraz. Aktualnie jesteśmy w I lidze i na tym się koncentrujemy. Jeśli chodzi o warunki do treningu to mamy wszystko czego potrzebujemy, a i potencjał kadrowy stoi na bardzo wysokim poziomie.

Po kolejnych wygranych meczach w Tauron 1. Lidze wśród kibiców zapanowała euforia, a tu nagle zimny prysznic i przegrana w Nowej Soli. Skąd ta porażka i czy to jednorazowa wpadka, czy my jako kibice za dużo oczekujemy od beniaminka?

Myślę, że kibice przyzwyczaili się do ciągłego wygrywania przez to, że w tamtym sezonie nie przegraliśmy żadnego spotkania w rundzie zasadniczej. Trzeba jednak pamiętać, że jesteśmy ligę wyżej i warunki postawione przez przeciwników także są cięższe.

Gdzie na co dzień trenujecie? Ilu zawodników Bogdanki Arka mieszka w Chełmie?

Na co dzień trenujemy w Chełmie na hali MOSiR oraz na siłowni Fabryka Sportu. Jeśli chodzi o zamieszkanie, to wszyscy zawodnicy mieszkają na miejscu i utożsamiają się z miastem.

Chełm pokochał siatkówkę, ale jest ryzyko, że jak tylko drużynie będzie szło gorzej, równie szybko się odkocha. Tacy są kibice, zwłaszcza że u nas nie było większych tradycji i sukcesów siatkarskich. Myśli pan, że uda się zakorzenić w naszym mieście siatkówkę na najwyższym poziomie na zawsze. Do tego potrzebne byłoby chyba szkolenie młodzieży, wychowanie Pana następców. Jak to u nas wygląda?

Myślę, że w naszych kibicach jest ogromny potencjał, co pokazywała frekwencja w tamtym sezonie i co pokazuje w tym. Chełmianie pokochali siatkówkę i gorąco wierze, że tak już zostanie. Jeśli chodzi o szkolenie młodzieży to proszę pytać osoby za to odpowiedzialne.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.