Rozmowa z Mariuszem Marcyniakiem, Chełmianinem 2022 Roku, kapitanem siatkarskiej drużyny Bogdanka Arka Chełm
Jakub Jabłoński: Przyznanie tytułu „Chełmianina Roku” było dla Pana zaskoczeniem?
Mariusz Marcyniak: Oj, tak! Zaskoczeniem, ale przede wszystkim wielkim wyróżnieniem. Cieszę się, że dołączyłem do tego elitarnego grona, ale pragnę podkreślić, że na to pracowała cała grupa ludzi, cały zespół i jest to nasz wspólny sukces.
Wielu chełmian tak naprawdę dopiero teraz usłyszało o Mariuszu Marcyniaku. Proszę opowiedzieć o swoich związkach z Chełmem i swojej karierze sportowej. Gdzie się ona zaczęła, jak przebiegała?
Chełm to miasto, w którym się urodziłem i wychowałem. Tutaj chodziłem do szkoły i stawiałem pierwsze siatkarskie kroki w UKS Tempo Chełm, jeszcze w grupach młodzieżowych. Po szkole średniej wyprowadziłem się do Warszawy i tam kontynuowałem swój sportowy rozwój. Później było BBTS Bielsko-Biała, AZS Częstochowa, PGE Skra Bełchatów, Aluron Virtu Warta Zawiercie, Cuprum Lubin, VK Ostrava, BKS Visła Bydgoszcz, a od 2022 roku Arka Chełm. Aktualnie to mój 13 sezon w zawodowym sporcie.
Jak Mariusz Marcyniak wrócił do rodzinnego miasta i Arki Chełm?
Do powrotu do Chełma namówił mnie pan prezydent Jakub Banaszek. Opowiedział mi o projekcie oraz aspiracjach dotyczących klubu i na chwilę obecną wszystko się sprawdza, z czego jestem bardzo zadowolony.
Pana największy dotąd sukces sportowy?
Zdobycie Pucharu Polski ze Skrą Bełchatów. Na zawsze zostanie to w mojej pamięci, ale zeszłoroczny awans z Arką do 1. Tauron Ligi także dostarczył mi wielu pozytywnych emocji i dał olbrzymią satysfakcję. Ogromnie się cieszę, że udało nam się to zrobić.
Jakie zadania sportowe, pan jako kapitan Arki, stawia przez zespołem i sobą w tym sezonie. Kibice mocno liczą na awans i to, że w przyszłym sezonie do Chełma będą przyjeżdżać Jastrzębie, Zaksa, Skra i pozostali Plusligowcy
Gramy zawsze po to żeby wygrywać. Jesteśmy świadomi swoich możliwości, ale twardo stąpamy po ziemi. Myślę, że każdy w Chełmie chciałby gościć na hali drużyny z PlusLigi, jednak my skupiamy się na każdym kolejnym meczu i nie wybiegamy zbyt daleko w przyszłość.
Arka z amatorskiej drużyny bardzo szybko awansowała do I ligi i grona zawodowców. Czy nasz klub jest organizacyjnie przygotowany, ma odpowiednie warunki do treningu i wystarczający potencjał, by walczyć o awans do PLusligi i grać z najlepszymi w kraju?
Klub z pewnością jest przygotowany, aby rywalizować na najwyższym poziomie jednak jak mówiłem skupiamy się na tym co tu i teraz. Aktualnie jesteśmy w I lidze i na tym się koncentrujemy. Jeśli chodzi o warunki do treningu to mamy wszystko czego potrzebujemy, a i potencjał kadrowy stoi na bardzo wysokim poziomie.
Po kolejnych wygranych meczach w Tauron 1. Lidze wśród kibiców zapanowała euforia, a tu nagle zimny prysznic i przegrana w Nowej Soli. Skąd ta porażka i czy to jednorazowa wpadka, czy my jako kibice za dużo oczekujemy od beniaminka?
Myślę, że kibice przyzwyczaili się do ciągłego wygrywania przez to, że w tamtym sezonie nie przegraliśmy żadnego spotkania w rundzie zasadniczej. Trzeba jednak pamiętać, że jesteśmy ligę wyżej i warunki postawione przez przeciwników także są cięższe.
Gdzie na co dzień trenujecie? Ilu zawodników Bogdanki Arka mieszka w Chełmie?
Na co dzień trenujemy w Chełmie na hali MOSiR oraz na siłowni Fabryka Sportu. Jeśli chodzi o zamieszkanie, to wszyscy zawodnicy mieszkają na miejscu i utożsamiają się z miastem.
Chełm pokochał siatkówkę, ale jest ryzyko, że jak tylko drużynie będzie szło gorzej, równie szybko się odkocha. Tacy są kibice, zwłaszcza że u nas nie było większych tradycji i sukcesów siatkarskich. Myśli pan, że uda się zakorzenić w naszym mieście siatkówkę na najwyższym poziomie na zawsze. Do tego potrzebne byłoby chyba szkolenie młodzieży, wychowanie Pana następców. Jak to u nas wygląda?
Myślę, że w naszych kibicach jest ogromny potencjał, co pokazywała frekwencja w tamtym sezonie i co pokazuje w tym. Chełmianie pokochali siatkówkę i gorąco wierze, że tak już zostanie. Jeśli chodzi o szkolenie młodzieży to proszę pytać osoby za to odpowiedzialne.
Dziękuję za rozmowę.

