Choć runda wiosenna w trzeciej lidze ruszy dopiero w pierwszy weekend marca przyszłego roku, piłkarze Chełmianki już wznowili treningi. W ubiegły wtorek trener Artur Bożyk spotkał się z drużyną po raz pierwszy po tym, jak został zatrudniony w Chełmskim Klubie Sportowym. Na pierwszych zajęciach zabrakło Grzegorza Bonina, Michała Budzyńskiego i Dominika Brzozowskiego, ale był za to… stary, dobry znajomy Sebastian Ciołek i… Krystian Mroczek.
Chełmianka dawno w grudniu nie trenowała. Już były jej trener Tomasz Złomańczuk zaplanował grudniowe zajęcia przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego, bo w bieżącym sezonie runda jesienna zakończyła się o tydzień wcześniej, niż w poprzednich latach. Złomańczuk chciał, by przerwa w treningach nie była zbyt duża, a zawodnicy po kilkutygodniowym odpoczynku, powoli szykowali się do ciężkiej styczniowej pracy. Trenując nawet 2-3 razy w tygodniu łatwiej jest w okresie przygotowawczym znieść wysokie obciążenia.
Nowy trener Chełmianki, Artur Bożyk, podobnie jak Złomańczuk, uznał, że przy tak długiej przerwie między rundami, zawodnicy powinni wcześniej wrócić do zajęć. W miniony wtorek 6 grudnia szkoleniowiec po raz pierwszy spotkał się z zespołem. Na treningu zabrakło trzech graczy: doświadczonych Grzegorza Bonina i Michała Budzyńskiego oraz bramkarza Dominika Brzozowskiego, wypożyczonego z Polonii Bytom. Pierwszy z nich był grającym asystentem w sztabie Tomasza Złomańczuka. Wszystko wskazuje na to, że cała trójka w zimowej przerwie odejdzie z Chełmianki. Inna sprawa, iż dwaj pierwsi mają ważne do 30 czerwca przyszłego roku kontrakty, z kolei jeśli chodzi o Brzozowskiego, jak ustaliliśmy, w umowie transferowej między ChKS a Polonią podobno jest zapis o możliwości skrócenia wypożyczenia bramkarza po rundzie jesiennej.
Na pierwszym treningu pod wodzą trenera Bożyka pojawili się dwaj nowi zawodnicy. Jednym z nich jest bramkarz Sebastian Ciołek, który latem br. postanowił zamienić Chełmiankę na Wisłę Sandomierz. 31-letni golkiper rozwiązał jednak deklarację gry w Wiśle i stał się wolnym zawodnikiem. Mimo oferty z czwartoligowej Stali Kraśnik Ciołek postanowił, że wróci do Chełma, gdzie grał przez ostatnie dwa lata. W ciągu dwóch sezonów rozegrał dla Chełmianki 59 ligowych spotkań i kilka w Pucharze Polski, wygrywając z nią te rozgrywki na szczeblu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej w sezonie 2021/2022. Ciołek dla Chełmianki grał również w sezonie 2010/2011, po awansie chełmskiego zespołu do III ligi.
Drugim nowym graczem, który pojawił się na pierwszych zajęciach, był Krystian Mroczek. 28-letni zawodnik może występować na skrzydle, w środku pomocy, a także w ataku. Mroczek to doświadczony gracz, który nakładał koszulki Motoru Lublin, Avii Świdnik, Lechii Tomaszów Mazowiecki. Ostatnio leczył kontuzję. By łatwiej wrócić do gry na poziomie przynajmniej trzeciej ligi, Mroczek we wrześniu zasilił szeregi Victorii Żmudź, z której ponad 10 lat temu wybił się właśnie do Motoru. Co ciekawe, Artur Bożyk, gdy pracował w Chełmiance w latach 2012-2019, kilka razy był zainteresowany tym zawodnikiem, ale Mroczek wtedy do Chełma nie chciał przyjść. Zawodnik ma dać drużynie jakości w ofensywie. Jeśli wróci do formy, będzie sporym wzmocnieniem zespołu trenera Bożyka.
Chełmianka jest też zainteresowana pozyskaniem kilku młodzieżowców. Jak dowiedzieliśmy się, na testach ma pojawić się Przemysław Zbiciak z Motoru Lublin, brat Bartosza, który grał dla chełmskiego klubu jesienią w sezonie 2021/2022. Zawodnik wtedy przebywał nawet na testach w Chełmiance, ale nie przekonał do siebie trenera Złomańczuka. P. Zbiciak jest bocznym obrońcą.
Chełmianie mają trenować przez około dwa tygodnie, a na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia otrzymają kilkunastodniowe urlopy. Do zajęć mają wrócić 9 stycznia. (d)


