Na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek w czwartej lidze, poznaliśmy odpowiedzi na wiele pytań. To, że ligę wygrała Chełmianka, było wiadomo po 31. serii spotkań. Dziś ma już 15 punków przewagi nad drugim w tabeli Górnikiem II Łęczna i wyraźnie góruje nad pozostałymi rywalami. Wcześniej też został przesądzony spadek LKS Milanów i Lutni Piszczac.
Wiemy już, że los tych drużyn podzieli też POM Iskra Piotrowice. Na kolejnych dwóch spadkowiczów poczekamy natomiast do ostatniej kolejki. Wśród zespołów, które jeszcze nie mają pewnego ligowego bytu, jest Victoria Żmudź. Wicemistrza ligi wywalczył Górnik II Łęczna, natomiast trzecie miejsce przypadnie w udziale Hetmanowi Zamość, który miał walczyć z Chełmianką o awans.
Choć sezon jeszcze nie zakończył się, śmiało można powiedzieć, że Chełmianka okazała się za mocna na czwartą ligę. 88 zdobytych punktów w 33 meczach to wynik, który wzbudza podziw. Już dawno mistrz czwartej ligi nie miał aż tak dużej przewagi nad drugim w tabeli rywalem. 15 punktów nad Górnikiem II Łęczna i 19 nad Hetmanem Zamość są najlepszym dowodem na to, że zespół trenera Artura Bożyka zdominował rozgrywki.
Gdy po rundzie jesiennej przewaga Chełmianki nad wiceliderem – Hetmanem Zamość wynosiła pięć punktów, wydawało się, że wiosną kibiców czekają spore emocje. I pewnie byłyby do ostatniej kolejki, gdyby nie słabsza dyspozycja zespołu z Zamościa, który gubił punkty w spotkaniach z niżej notowanymi rywalami, jak choćby z Kłosem Gmina Chełm, Lublinianką, czy ostatnio z Polesiem Kock.
Chełmianka, choć awans zapewniła sobie na trzy kolejki przed zakończeniem, nie zamierza nikomu odpuszczać, czego dowodem są wysokie zwycięstwa nad Kłosem i Górnikiem II. Chełmską drużynę czeka jeszcze jedno ligowe starcie, z Hetmanem Zamość, które podopieczni Artura Bożyka na pewno będą chcieli rozstrzygnąć na swoją korzyść. W przypadku wygranej Chełmianka zakończy sezon z rekordową liczbą 91 zdobytych punktów. Lepszym bilansem spośród wszystkich drużyn rywalizujących w wojewódzkich czwartych ligach w całym kraju może poszczycić się tylko jeden zespół, mistrz grupy lubuskiej – Stilon Gorzów Wielkopolski. W 18-zespołowej lidze na kolejkę przed końcem rozgrywek ma o jeden punkt więcej od Chełmianki.
Chełmska drużyna zdołała przekroczyć barierę 100 zdobytych goli, co w lubelskiej czwartej lidze jest rzadkością. Tej sztuki w tym sezonie dokonali nieliczni czwartoligowcy w Polsce: Stilon Gorzów Wlkp., Victoria Sulejówek, Pogoń Grodzisk Mazowiecki, Wólczanka Wólka Pełkińska, Wissa Szczuczyn i Zagłębie II Lubin. Pod względem puszczonych goli Chełmianka ustępuje jedynie rezerwom Zagłębia, które straciły o trzy bramki mniej.
Wielu kibiców chełmskiej drużyny zadaje sobie pytanie, czy z obecną drużyną Chełmianka poradziłaby sobie w III lidze, gdyby przed rokiem się w niej utrzymała? Ile potrzebuje wzmocnień, by w nowym sezonie do końca nie drżeć o ligowy byt? Wydaje się, że zespół już teraz jest na tyle mocny, że powinien bez problemów dać sobie radę w rozgrywkach silnej III ligi małopolsko-świętokrzysko-podkarpacko-lubelskiej. Ale to teoria. W praktyce może okazać się różnie, dlatego działacze i trenerzy pracują nad wzmocnieniem kadry. Chełmianka przede wszystkim będzie szukała dwóch – trzech dobrych młodzieżowców, ale również gracza z doświadczeniem, ligowym ograniem, bo takiego również potrzebuje.
Za plecami Chełmianki znalazły się nieoczekiwanie rezerwy Górnika Łęczna, a nie – widziany przez wielu w roli faworyta – Hetman Zamość. Zespół z Łęcznej, zwłaszcza w rundzie wiosennej, wzmacniany zawodnikami z pierwszego składu, szedł jak burza. Zatrzymał się dopiero w Lubartowie, gdzie przegrał 3:5. Drugą część wiosny Górnik miał zdecydowanie słabszą. Z kolei Hetmana rola faworyta rozgrywek wyraźnie przerosła. Zespół z Zamościa po raz pierwszy został sprowadzony na ziemię u siebie, w ostatnim meczu rundy jesiennej z Chełmianką, przegrywając aż 0:4. Drugi cios Hetmanowi zadała, również w Zamościu, na początku piłkarskiej wiosny, Tomasovia Tomaszów Lubelski, a w kolejnym tygodniu poprawiła w Kraśniku miejscowa Stal. Porażki z Kłosem i Polesiem, czy remisy w Hrubieszowie i Lublinie, utwierdzają w przekonaniu, że dobiegający końca sezon nie mógł należeć do Hetmana, choć przed rozpoczęciem rozgrywek wydawało się, że może być inaczej.
Przed sezonem można było spodziewać się, że faworytom szyki pokrzyżują: Tomasovia Tomaszów Lubelski, Stal Kraśnik, Kryształ Werbkowice i Lewart Lubartów. Te zespoły w starciach z czołową trójką pokazały, że nie wolno było ich lekceważyć. Chełmianka z tej czwórki dwukrotnie ograła tylko Kryształ. Z pozostałymi drużynami zdobyła po cztery punkty. Górnik II z każdym z tych zespołów przegrał po jednym meczu, a z Kryształem wywalczył tylko jeden punkt. Hetman z Tomasovią i Kryształem ugrał po 3 oczka, z Lewartem 4, a ze Stalą zaledwie 1. Sumując, z rywalami z miejsc 4-7 w tabeli, Chełmianka wywalczyła 18 punktów, Górnik II – 10, a Hetman – 11. To najlepszy dowód na to, że zespół trenera Bożyka wyraźnie górował nad całą ligą.
W obecnym sezonie okręg chełmski w IV lidze reprezentują jeszcze Włodawianka Włodawa, Kłos Gmina Chełm i Victoria Żmudź. Dwie pierwsze drużyny pozostanie w rozgrywkach zapewniły sobie przed tygodniem. Victoria natomiast wciąż walczy. Wiadomo już, że do lig okręgowych spadły: LKS Milanów, Lutnia Piszczac i po sobotniej kolejce POM Iskra Piotrowice. Czwartego i piątego spadkowicza poznamy w najbliższą sobotę. Będą to któreś z drużyn: Unia Hrubieszów, Polesie Kock lub Victoria. W najlepszej sytuacji są piłkarze ze Żmudzi, którzy mają punkt przewagi nad Polesiem i Unią. W ostatniej kolejce grają jednak z rezerwami Górnika. Jeśli zwyciężą, zostaną w IV lidze. Polesie natomiast zmierzy się u siebie z Ładą, a Unia w Hrubieszowie spotka się z Kłosem Gmina Chełm. Wszystkie trzy mecze rozpoczną się o tej samej godzinie 17.30. (s)
