Wójt Artur Sawa dementuje pogłoski, jakoby gmina Łopiennik Górny nie była już zainteresowana uruchomieniem żłobka ze względu na bardzo małą liczbę rodzących się w gminie dzieci. – Plany budowy takiej placówki wciąż są aktualne, musimy jednak pozyskać korzystne dofinansowanie – zapowiada włodarz gminy.
Przypomnijmy. Decyzja o budowie żłobka w gminie Łopiennik Górny zapadła w 2023 r., kiedy pojawiła się możliwość sfinansowania powstania takiej placówki niemal w całości z Rządowego Funduszu „Polski Ład”. Władze gminy złożyły wówczas wniosek o dotację na inwestycję pod nazwą „Budowa Żłobka w Łopienniku Nadrzecznym”, ale pieniędzy nie dostały.
– W ramach tamtego naboru „Polskiego Ładu” żadnemu samorządowi z powiatu krasnostawskiego, również nam, nie udało się otrzymać dofinansowania – tłumaczył wówczas Artur Sawa, wójt gminy Łopiennik Górny.
W tym samym roku gmina aplikowała też do Programu rozwoju inwestycji opieki nad dziećmi w wieku do 3 lat, czyli „Maluch +”, w którym można pozyskać dotację na adaptację już istniejących budynków lub pomieszczeń do potrzeb dzieci, ale też bez powodzenia.
– Próbowaliśmy zastąpić pomysł „Budowy Żłobka w Łopienniku Nadrzecznym” pozostającymi w naszej dyspozycji lokalami, ale z uwagi na brak takiego budynku, który mógłby spełnić wymagania dotyczące dostosowania pod żłobek, ostatecznie odstąpiliśmy od takiej inicjatywy – wyjaśniał wójt Sawa.
Od kilkunastu miesięcy o budowie żłobka w gminie słychać jednak coraz rzadziej. Pojawiły się więc pogłoski, że pomysł takiej inwestycji zarzucono, bo dzieci w gminie rodzi się coraz mniej i nie będzie zainteresowania taką placówką, a nawet jak uzyska się dofinansowanie na jej uruchomienie, to koszty utrzymania spadną na barki gminy.
Dzieci w Łopienniku Górnym, zresztą jak we wszystkich gminach w naszym regionie, faktycznie rodzi się dramatycznie mało. O ile w 2016 r. na świat przyszło 51 nowych mieszkańców gminy Łopiennik Górny, to w 2023 r. urodzeń było już tylko 23, a w 2024 r. – 22 (najgorszy i tak był rok 2019, kiedy urodziło się 17 dzieci).
Wójt Artur Sawa zapewnia jednak, że w sprawie planów budowy w gminie żłobka nic się nie zmieniło i taka placówka jest jak najbardziej potrzebna.
– Problem w tym, że gmina nie posiada nieruchomości do zaadaptowania pod żłobek. Plany budowy są aktualne, ale warunkiem jest pozyskanie korzystnego dofinansowania. Obecnie nie ma ogłoszonych naborów, które mogły by pozwolić na realizację inwestycji – usłyszeliśmy w ubiegłym tygodniu od wójta Sawa. (kg)

