– Odkopane przed rokiem macewy do dziś leżą pod plandeką, niszczeją i nikt z tym nic nie robi – zaalarmował nas jeden z Czytelników z Gorzkowa.
Odkryte rok temu podczas modernizacji remizy macewy pochodzą ze sprofanowanego i zniszczonego przez Niemców w okresie II wojny światowej cmentarza żydowskiego w Gorzkowie założonego po 1834 roku. Nagrobki zostały przewiezione na teren żydowskiego cmentarza, zlokalizowanego na skraju miejscowości Góry i Chorupnik.
– I do dziś nic z nimi się nie dzieje, leżą pod plandeką i niszczeją – poskarżył się nam w ubiegłym tygodniu Czytelnik z Gorzkowa. – A przecież to kawał historii naszej ziemi, zabytki, nie wspominając już o tym, że to elementy nagrobków, nie powinno się ich tak po prostu rzucać w kąt jak śmieci – dodał.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy wójta gminy Gorzków. Piotr Cichosz zapewnił nas, że nikt o macewach nie zapomniał. – Takie były wytyczne konserwatora zabytków, by przewieźć je na teren żydowskiego cmentarza i zabezpieczyć przed działaniem warunków atmosferycznych – powiedział nam Cichosz.
Docelowo w miejscu dawnego kirkutu u zbiegu miejscowości Góry i Chorupnik ma zostać stworzone lapidarium. Tyle, że na razie gmina nie ma na to pieniędzy. – Aby mogło powstać, musimy na ten cel zabezpieczyć lub pozyskać środki zewnętrzne do budżetu – dodaje wójt.
Kiedy to nastąpi? Na razie nie wiadomo. (kg)

