Mieszkańcy gminy Gorzków są zaniepokojeni dłuższą nieobecnością w pracy wójta Marka Kasprzaka. Włodarz gminy nie pojawia się w urzędzie, nie uczestniczy także w obradach komisji i sesji.
Marek Kasprzak gminą Gorzków zarządza od jesieni 2010 roku. Obecna kadencja jest jego trzecią z rzędu i ostatnią. Kilka miesięcy temu sam przyznał, że w kolejnych wyborach samorządowych nie będzie ubiegał się o stanowisko wójta. Z pracy w samorządzie nie chce jednak rezygnować i zamierza kandydować do rady powiatu krasnostawskiego. Zresztą zanim objął stanowisko wójta w gminie Gorzków, przez kilka lat sprawował mandat powiatowego radnego.
Od ponad miesiąca Marka Kasprzaka w urzędzie nikt jednak nie widział. Włodarz Gorzkowa nie pojawił się też na ostatnich posiedzeniach komisji oraz sesji. Na pytania zadawane przez radnych podczas obrad odpowiadał jego zastępca Piotr Cichosz. Radni nawet złożyli interpelację w sprawie nieobecności wójta w urzędzie. Gmina realizuje szereg inwestycji, szykuje się do kolejnych, na które pozyskała zewnętrzne dofinansowanie, dlatego też radni są zaniepokojeni absencją wójta, bo ich zdaniem, bez właściwego nadzoru, zaplanowane przedsięwzięcia mogą nie być właściwie wykonane.
W gminie pojawiły się też plotki, jakoby Kasprzak miał problemy zdrowotne, z tego powodu przebywał w szpitalu i rzekomo poważnie rozważa nawet rezygnację z zajmowanego stanowiska. Gdyby taką decyzję podjął, wojewoda lubelski musiałby wyznaczyć zarząd komisaryczny, a następnie komisarz wyborczy ogłosić termin wyborów uzupełniających na wójta gminy jeszcze przed upływem kadencji i je przeprowadzić. Z wójtem Kasprzakiem kontakt jest utrudniony, bo telefonów nie odbiera.
Postanowiliśmy zatem zapytać wicewójta Cichosza, co dzieje się z jego szefem i kiedy planuje wrócić do pracy. Zastępca włodarza gminy potwierdził, że absencja Marka Kasprzaka jest spowodowana stanem zdrowia. Wójt w poniedziałek 24 października ma pojawić się w pracy. (s)

