Cukrownik bez ogrzewania?!

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej Cukrownik w Siennicy Nadolnej, w specjalnie zorganizowanym referendum, nie zgodzili się na budowę nowej kotłowni gazowej. Według Janiny Szawarskiej, prezes Cukrownika, w efekcie członkom Spółdzielni grozi brak dostaw energii cieplnej.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Cukrownik w Siennicy Nadolnej od lat korzysta z ciepła generowanego przez sąsiadującą Cukrownię Krasnystaw. Tyle że Cukrownia wypowiedziała Spółdzielni umowę prawie 3 lata temu, jednocześnie ciepło do bloków wciąż doprowadzając. Reagując na tę sytuację, zarząd Cukrownika wpadł na pomysł, by wybudować w Spółdzielni nową kotłownię gazową, co uzależniłoby osiedle od Cukrowni. Nie wszystkim spodobał się ten pomysł, zorganizowano więc specjalne referendum w tej sprawie. Jego wynik to: 185 głosów przeciw budowie, 55 za. 163 mieszkańców opowiedziało się też przeciwko zaciąganiu kredytów na ten cel, za było 56.

Już po głosowaniu w klatkach bloków Spółdzielni pojawił się list, którego autorzy podpisali się jako „Zatroskani mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej Cukrownik”. Przytaczają oni „parę faktów z życia Spółdzielni”. Po pierwsze, podkreślają, że umowę na dostawę ciepła Cukrownia Krasnystaw wypowiedziała Spółdzielni ok. 3 lat temu. – Dlaczego przez ten okres pani Szawarska nie rozmawiała z członkami naszej Spółdzielni na temat sposobu ogrzewania osiedla, a jedynie zgłaszała kolejne zarzuty w stosunku do Cukrowni (…) a w ostatniej chwili na nas, mieszkańców, próbuje zrzucić odpowiedzialność poprzez głosowanie bez rozmowy i jakichkolwiek wyjaśnień – napisali autorzy listu.

Mieszkańcy przekonują, że budowanie kotłowni na gaz w tym momencie wydaje się nielogiczne ze względu na rosnące ceny tego paliwa oraz wstrzymanie przez Polskie Sieci Energetyczne podpisywania umów. Tak czy siak do 31 maja (wtedy kończy się okres wypowiedzenia umowy z Cukrownią) i tak nic byśmy nie wybudowali, być może na zimę, ale to może… – zauważają autorzy listu.

Po drugie – mieszkańcy pytają, dlaczego – zasłaniając się pandemią – nie zorganizowano walnego zgromadzenia członków Spółdzielni, skoro wiadomo, że osoby zaszczepione mogą bez ograniczeń brać udział w zebraniach, a osoby niezaszczepione po spełnieniu pewnych wymogów sanitarnych. – Na meczach sportowych przebywa po 50 tys. osób w jednym miejscu, a u nas nie można zrobić zebrania na 200 osób i dokładnie wyjaśnić omawiane sprawy. Chyba wyraźnie widać, że ktoś się czegoś boi – przekonują.

Autorzy listu skarżą się również, że według nich Spółdzielnia nie funkcjonuje. – Kto załatwiał jakąś sprawę w Spółdzielni, ten wie, że nie ma po co tam iść, bo szanse na kulturalne zachowanie i pozytywne załatwienie sprawy są znikome, chyba że należy się do niewielkiego grona zaufanych pani prezes. Pani Szawarska skłócona jest z obecnymi i byłymi władzami samorządowymi oraz pracownikami Cukrowni Krasnystaw. Wszyscy w jej mniemaniu działają na nasza szkodę, a przecież tak nie jest i trzeba dla obopólnych korzyści z nimi współpracować.

W ten sposób pani Szawarska działa na naszą niekorzyść. Dziś należy udać się z prośbą, a nie żądaniem do Cukrowni Krasnystaw i poprosić o przedłużenie umowy na dostawy ciepła, bo Cukrownia ze względu na budowę nowej suszarni wysłodków wcale nie musi się na to zgodzić, ale pani Szawarska tego nie uczyni, ona może jedynie pokłócić się i nawyzywać swych rozmówców, czego przykładem są kolejne przegrywane przez nią sprawy sądowe – dowiadujemy się z listu.

Część mieszkańców przekonuje, że prezes Szawarska, wobec niekorzystnych dla niej wyników referendum, powinna złożyć rezygnację z zajmowanego stanowiska lub zostać odwołana przez radę nadzorczą. – Oczekujemy, że stanie się to w ciągu najbliższego miesiąca. Jeżeli tak się nie stanie, mieszkańcy rozpoczną zbiórkę podpisów w celu zorganizowania nadzwyczajnego walnego zebrania członków spółdzielni i podjęcia jedynie słusznych decyzji.

Janina Szawarska, prezes SM Cukrownik, nie ma sobie nic do zarzucenia. Przeciwnie, pytanie autorów listu „co dalej?”, według niej, właśnie ci, co stoją za wspomnianym pismem, sami powinni sobie zadać. – Ta odezwa świadczy o tym, że grupa zjadliwych członków zrozumiała, co uczyniła pozostałym członkom Spółdzielni – twierdzi Szawarska.

Prezes podkreśla, że sprawa budowy kotłowni gazowej była niemal przesądzona. – Ustalone przez Spółdzielnię terminy wykonania robót określone były na 31 maja 2022 r., czyli na dzień wypowiedzenia umowy przez Cukrownię – informuje i zapewnia, że rada nadzorcza i zarząd Spółdzielni wiele zachodu włożyły w to, by przekonać władze Cukrowni do dalszego świadczenia usług ciepłowniczych. – Zabiegaliśmy o anulowanie wypowiedzenia w ministerstwie nadzorującym Cukrownię, ale uzyskaliśmy jedynie wydłużenia terminu na budowę własnych kotłowni – podkreśla.

Szawarska podkreśla też, że decyzja w sprawie rozpoczęcia budowy kotłowni nie wymaga zgody walnego zgromadzenia członków Spółdzielni. Zauważa dalej, że zasady zebrań w Spółdzielni w czasie pandemii określa ministerialne rozporządzenie. – Zachęcamy wszechwiedzących oportunistów do zapoznania się z powyższymi przepisami. Walne zebranie w Spółdzielni to nie mecz sportowy, jak to kojarzy się niektórym, którzy poza kopaniem piłki niewiele potrafią – wbija szpilkę Szawarska. Według prezes Cukrownika Spółdzielni nie pomagają władze gminy Krasnystaw. – Nic nie upoważnia władz gminy do działalności na szkodę Spółdzielni. A takie znamiona nosi uchylanie się od zapłaty za wywłaszczone tereny w kwocie ok. 120 tys. zł, z którymi gmina zalega od dwóch lat – przekonuje Szawarska.

Prezes twierdzi, że gmina uchyla się od cyklicznego wywozu nieczystości stałych z terenu Spółdzielni, że próbowała przejąć działki budowlane na tzw. Polanie, że odmówiła usytuowania kotłowni w hotelowcu. Znamiona szkodliwej działalności władz gminy Krasnystaw wobec Cukrownika ma też, według Szawarskiej, zakładanie nieuzasadnionych spraw sądowych przeciwko zarządowi Spółdzielni, czy głosowanie wójt Edyty Gajowiak-Powroźnik przeciwko budowie kotłowni. – To nie zarząd się boi, to władze samorządowe boją się Spółdzielni, przyjmując zasadę, że atak jest najlepszą formą samoobrony. Przez 25 lat walczą ze Spółdzielnią i niewiele wskórały, a tym razem postawili członków Spółdzielni przed faktem braku dostawy energii cieplnej – uważa Szawarska.

Na koniec prezes przekonuje, że SM Cukrownik jest zarządzana prawidłowo, nie przynosi nikomu wstydu i jest stawiana za wzór do naśladowania. – Zachęcam członków do zapoznania się z protokołami lustracji. Destrukcyjne zakusy władz samorządowych gminy nie wróżą nic dobrego. Jest jeszcze czas, by się opamiętać – podkreśla prezes Spółdzielni. Do tematu wrócimy. (kg)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.