Czas biegnie nieubłaganie…

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Zaplanowana na 7 czerwca operacja ratowania wzroku 12-letniej Marceliny ze Strachosławia nie odbyła się. Dziewczynka z urazem ucha i gronkowcem trafiła do chełmskiego szpitala. Roman Kandziora, wójt gminy Kamień, mocno zaangażowany w pomoc Marcelinie, ma o to pretensje do jej matki i zapowiada, że wystąpi o ustanowienie dla dziecka kuratora.

– Boli mnie ucho – mówi 12-letnia Marcelinka, siedząc na szpitalnym łóżku. Czuwa przy niej mama i 17-letnia siostra. Pobyt w szpitalu to dla Marcelinki żadna nowość – przeszła już jedenaście operacji okulistycznych. W ubiegłym tygodniu dziewczynka znowu trafiła do szpitala, ale nie tego, w którym mieli ocalić jej wzrok. Marcelinka jest pacjentką oddziału laryngologii chełmskiego szpitala. Przebywa tu z powodu uszkodzenia błony bębenkowej w uchu. Dziewczynka nie wie czy doszło do tego, gdy czyściła ucho patyczkiem, czy może to komplikacje po zapaleniach, na które często zapada. Mówi, że krew zaczęła jej lecieć z ucha, gdy bawiła się z koleżanką. Na domiar złego w szpitalu okazało się, że dziewczynka jest zakażona gronkowcem złocistym. Choroba i antybiotykoterapia pokrzyżowały plany i po raz kolejny trzeba było odłożyć planowaną na 7 czerwca operację oka w Katowickim Centrum Onkologii. Zabieg miał ochronić dziewczynkę przed całkowitą ślepotą. Walka o to trwa, odkąd Marcelinka w wieku sześciu lat podczas zabawy włożyła sobie drewnianą listewkę do lewego oka. Utkwiła w nim zadra. Mimo operacji dziecko straciło bezpowrotnie wzrok w lewym oku. Teraz traci wzrok w prawym, w którym jest zaćma pozapalna. To ostatnia chwila, aby uratować dziewczynkę przed ślepotą. Starania o to trwają od kilku lat. Przez ten czas dziewczynka konsultowana była w wielu specjalistycznych ośrodkach, m.in. w Berlinie, Białymstoku, Warszawie, Kielcach, Katowicach. Wielkie nadzieje wiązano z kliniką okulistyczną w Berlinie, gdzie dwa lata temu Marcelinka przeszła specjalistyczne badania. Tam też planowano operację, która uratować miała wzrok w prawym oku. Matki Marcelinki, samotnie wychowującej trójkę dzieci, nie stać było na leczenie i kolejne wyjazdy na badania. Kobieta mogła jednak liczyć na pomoc wielu osób, którym los Marcelinki nie był obojętny. Za pośrednictwem „Nowego Tygodnia” zorganizowano zbiórkę pieniędzy. Pomogli Czytelnicy, ale też m.in. Stowarzyszenie na Rzecz Osób Potrzebujących „Przytulisko” w Chełmie, nauczyciele i uczniowie ze szkół w Strachosławiu i Czerniejowie, Ośrodek Pomocy Społecznej w Kamieniu, wójt gminy Kamień Roman Kandziora, poseł Grzegorz Raniewicz. Organizowano akcje charytatywne, w tym festyn i mecz piłki nożnej. Ostatecznie jednak operacja w Berlinie nie doszła do skutku. Lekarze podali dziewczynce leki przeciwzapalne i uznali, że zabieg trzeba odłożyć.

Wójt: matka nie dopilnowała
W poszukiwania lekarzy, którzy podjęliby się uratowania Marcelinie wzroku, zaangażowali się również jej nauczyciele. Znaleźli okulistów w Katowickim Centrum Onkologii. Urząd Gminy Kamień finansował kolejne wyjazdy na badania. Wyznaczono dwa terminy operacji. Ostatni na 7 czerwca br. Do operacji jednak nie doszło, bo dziewczynka zachorowała i trafiła do szpitala w Chełmie. Winą za ten stan rzeczy wójt Kandziora obarcza Barbarę Sobczuk, matkę Marcelinki. Gospodarz gminy Kamień uważa, że dziewczynka jest zaniedbywana. Gotów jest wystąpić o ustanowienie dla niej kuratora.
– Czarę goryczy przelała ostatnia informacja o tym, że dziewczynka uszkodziła sobie bębenek w uchu i dlatego trzeba było przełożyć po raz kolejny termin operacji – mówi wójt Kandziora. – Rozmawiałem o tym z lekarzem rodzinnym i uważam, że dziecko nie zostało dopilnowane. Poprzedni termin operacji też przełożono, bo dziecko miało dolegliwości. Terminy operacji przepadają, a przecież tyle osób angażuje się w pomoc i robi, co może, aby operacja w końcu doszła do skutku. Jak tak dalej pójdzie, wystąpimy o kuratora, bo przy pani Barbarze Marcelinka nie ma szans na skuteczne leczenie.
Wójt Kandziora wylicza, jakie formy pomocy gmina zaoferowała rodzinie Sobczuków w ciągu ostatnich lat: zasiłki okresowe oraz celowe m.in. na leczenie Marcelinki, wyjazdy do szpitali, zakup żywności, opału i dożywianie dzieci.
Iwona Mendel, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Kamieniu, nie wyklucza, że wystąpi do sądu o tzw. wgląd w sytuację rodziny. Alicja Nafalska – dyrektor ZS w Strachosławiu oraz nauczyciele, którzy prowadzili z Marcelinką zajęcia w domu, żałują, że operacja została przełożona. Wiedzą, że od września br. dziewczynka zostanie najprawdopodobniej uczennicą jednej z chełmskich szkół, do której przeniosła ją mama.
– Staraliśmy się przez te lata pomagać Marcelince i jej mamie – mówi dyrektor Nafalska. – Dziewczynka nie bardzo chciała przebywać w grupie, z dziećmi. Nauczyciele dojeżdżali do jej domu i tam ją uczyli. Miała zapewnioną naukę alfabetu Braille’a. Panie z poradni uważają, że dla Marcelinki byłoby najlepiej, aby poszła do specjalistycznej szkoły z internatem, gdzie przez całą dobę uczyłaby się Braille’a. Staraliśmy się monitorować sytuację i pilnować kolejnych wizyt w szpitalu. Szkoda, że co raz wynikają jakieś przeszkody i operacja ratowania wzroku nie dochodzi do skutku.
To samo mówi Marian Lackowski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Osób Potrzebujących „Przytulisko” w Chełmie.
– Stowarzyszenie jest dysponentem środków finansowych, zgromadzonych podczas festynu zorganizowanego na rzecz Marcelinki – mówi Marian Lackowski, prezes „Przytuliska”. – Pieniądze przeznaczane są w tej chwili głównie na wyjazdy do lekarzy. Uważam, że dobrym rozwiązaniem byłoby, gdyby rodziną zainteresowały się osoby prawnie do tego umocowane.

Mama jest dobra
Barbara Sobczuk jest wdzięczna wszystkim, którzy do tej pory jej pomogli. Ostatnimi wypowiedziami wójta czuje się jednak urażona.
– Nie rozumiem, dlaczego wójt obwinia mnie i straszy ograniczeniem praw do dziecka – mówi ze łzami w oczach pani Barbara. – Zarzuca mi zaniedbywanie dziecka, a przecież ciągle jeżdżę z córką do lekarzy. Mam na to dokumenty. Ta cała sytuacja stresuje też córkę. Wójt chce, aby operacja za wszelką cenę doszła do skutku. To nie moja wina, że Marcelinka choruje, co uniemożliwia zabieg. Ja też modlę się, aby jak najszybciej doszło do operacji. Teraz trzeba jednak wyleczyć ucho i gronkowca i dopiero wtedy starać się o kolejny termin zabiegu. Do wójta do tej pory nie miałam zastrzeżeń, ale bardzo mnie obraził, mówiąc, że zaniedbuję Marcelinkę. Pan Kandziora mówi, że powoła komisję lekarską i ja też chciałabym tego. Może to wyjaśniłoby sytuację.
Marcelinka doskonale rozumie, co się wokół niej dzieje.
– Mama jest dobra i dba o mnie – mówi dziewczynka. – Wszędzie ze mną jeździ. Chciałabym w końcu przejść operację i pójść do szkoły. W pięć miesięcy nauczyłam się Braille’a. Mam specjalny laptop i oprogramowanie do nauki. W nowej szkole miałabym zajęcia muzyczne, a bardzo lubię śpiewać. (mo)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.