Mieszkaniec gminy Żółkiewka jest zbulwersowany tłumaczeniami wójta Jacka Lisa dotyczącymi opustoszałej posesji, która stoi w środku miejscowości i zasłania widok kierowcom. – Wójt powinien przymusić właściciela drogi do bezzwłocznego usunięcia zagrożeń bezpieczeństwa, nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności – komentuje mężczyzna.
Przypomnijmy. Dwa tygodnie temu w tekście „O krok od tragedii przez… pustostan”, na prośbę jednego z mieszkańców Żółkiewki, opisaliśmy pustostan na ul. Sobieskiego 4 (jego właściciel zmarł kilka miesięcy temu). – Dom ten, od jakiegoś czasu niezamieszkały, usytuowany jest tak, że całkowicie zasłania widoczność przy wyjeździe na ul. Sobieskiego z ul. Kowalskiej – alarmował mężczyzna. Przez pustostan omal nie doszło do tragedii. Nasz Czytelnik wyjeżdżał z ul. Kowalskiej i w ogóle nie widział, że z prawej strony, ze sporą szybkością nadjeżdża jakiś samochód dostawczy. – Tylko cudem we mnie nie uderzył. Ktoś coś powinien zrobić z tym budynkiem – apelował. Komentując sprawę wójt Żółkiewki Jacek Lis tłumaczył nam, że trudno dziś ustalić, kto ma prawa do opisywanego pustostanu. Zapewnił jednak, że jeżeli będzie taka potrzeba, jeżeli Zarząd Dróg Wojewódzkich (zarządca ul. Sobieskiego) zwróci się do gminy z takim wnioskiem, to gmina poszuka spadkobierców.
Tydzień temu mieszkaniec Żółkiewki znów się z nami skontaktował. – Jestem zdumiony brakiem jakiejkolwiek reakcji ze strony instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i ten stan rzeczy – napisał mężczyzna. – Pragnę zwrócić uwagę na to, że dwie trzecie powierzchni tego budynku znajduje się w pasie drogowym. Słupek graniczny pasa drogowego znajduje się przy schodkach wejściowych do budynku od ul. Kowalskiej. Takiej sytuacji dotychczas nie spotkałem w całej Polsce. Nie wiem czy ktoś płacił i płaci należny czynsz za zajmowaną powierzchnię pasa drogi wojewódzkiej – opisał. Naszego Czytelnika dziwi też wypowiedź wójta Lisa, który powinien „przymusić właściciela drogi do bezzwłocznego usunięcia zagrożeń bezpieczeństwa nadając przedmiotowej decyzji, zgodnie z art. 108 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, rygor natychmiastowej wykonalności”. – Zamiast tego wójt występuje w roli adwokata doradzającego, jak uporczywie przedłużyć istniejący stan rzeczy stwarzający olbrzymie zagrożenie bezpieczeństwa – podsumowuje Czytelnik. (kg)

