Nowo wybrany członek zarządu powiatu Andrzej Rusiński nie będzie pobierał żadnych pieniędzy z tego tytułu (a nie – jak błędnie podaliśmy tydzień temu – 2,7 tys. zł). Starosta podaje to jako kolejny przykład polityki zaciskania pasa, m.in. w związku z trudną sytuacją włodawskiego szpitala.
Podczas sesji rady powiatu (28 czerwca) nastąpiła zmiana w organach statutowych tego samorządu. Dotychczasowy członek zarządu powiatu Andrzej Demecki został wiceprzewodniczącym rady powiatu. W tej sytuacji ktoś musiał zostać wybrany w miejsce A. Demeckiego, bowiem statut precyzuje, iż członków zarządu powiatu ma być pięciu. Nowym członkiem zarządu został Andrzej Rusiński (nie jest radnym). Będzie pracować społecznie.
– Ta zmiana to podwójna oszczędność – tłumaczy starosta Mariusz Zańko. – Nie dość, że nowy członek zarządu nie będzie kosztował samorządu ani złotówki, gdyż będzie pracował za darmo, to jeszcze nowy wiceprzewodniczący będzie pobierał o kilkaset złotych mniejszą dietę, niż otrzymywał jako nieetatowy członek zarządu.
Andrzej Rusiński to były samorządowiec, rolnik i radny powiatowy czterech kadencji w latach 2002-2018. Był już etatowym członkiem zarządu powiatu w latach 2003-2006 i 2010-2014. Bez powodzenia trzykrotnie kandydował na wójta gminy Włodawa, choć raz (w 2014) był bardzo blisko. Nie jest członkiem żadnej partii politycznej, choć przed wieloma laty był szefem wojewódzkich struktur partii Samoobrona RP. (pk)

