Nieumyślne spowodowanie śmierci i narażenie na utratę życia lub zdrowia pracownika – w takim kierunku Prokuratura Rejonowa w Parczewie prowadzi postępowanie w sprawie śmierci 60-letniego mieszkańca Różanki (gm. Włodawa), którego zabiła spadająca gałąź.
Do wypadku doszło w październiku br. w Białce (gm. Parczew). 60-letni mieszkaniec gminy Włodawa pracował w firmie, która zajmowała się pielęgnacją przydrożnych drzew. W pewnym momencie, podczas ścinania gałęzi, został uderzony konarem, w efekcie czego doznał ciężkich obrażeń głowy i górnej części tułowia. W bardzo ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Parczewie.
Niestety, mimo zabiegów lekarzy, po dwóch dniach człowiek ten zmarł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Parczewie.
– Postępowanie jest w toku – wyjaśnia Urszula Szymańska, szefowa parczewskich śledczych.
– Prowadzimy je w kierunku art. 220 Kodeksu karnego, czyli narażenia życia albo zdrowia pracownika, w zbiegu z artykułem 155 Kk, czyli nieumyślnym spowodowaniem śmierci. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 5 lat więzienia. Zanim zdecydujemy czy ktokolwiek usłyszy zarzuty w tej sprawie, musimy poczekać na wyniki kontroli przeprowadzonej przez Powiatową Inspekcję Pracy w miejscu zatrudnienia poszkodowanego – dodaje prokurator. (bm)

