Monika Borowiec wzięła udział w programie telewizji TTV. Na kilka dni z „wieśniaczki” z Ksawerówki pod Fajsławicami stała się „damą” z Warszawy.
„Damy i wieśniaczki” to program rozrywkowy nadawany przez telewizję TTV. Polega na zamianie domów jego uczestniczek. Na kilka dni tzw. wieśniaczki korzystają z ekskluzywnego życia w metropolii, a damy zmieniają się w zapracowane kobiety ze wsi. W jednym z ostatnich odcinków Anna, blogerka modowa z Warszawy, zamieniła się na życie z Moniką Borowiec z Ksawerówki w gminie Fajsławice.
Anna zamieszkałą w rodzinnej wsi Moniki, doiła krowy, wywoziła obornik, a mieszkanka Ksawerówki robiła się na piękność pod okiem wizażystek i stylistek, piła drogie wino i chodziła na masaże. Cieszyła się z bogactwa i uroków stolicy.
– Wszystko się zaczęło przez facebooka – opowiada „Nowemu Tygodniowi” Monika Borowiec. – Zaczęłam korespondować z jedną z dziennikarek TTV i to ona mnie namówiła na udział w programie. Długo się wahałam, ponieważ wiedziałam, że osoby ze wsi pokazują z gorszej strony, ale po krótkim namyśle zgodziłam się – dodaje.
Mieszkanka Ksawerówki podkreśla, że po obejrzeniu programu można wnioskować iż ma ona kompleksy, ale to nieprawda. – Warszawa nie zrobiła na mnie jakiegoś większego wrażenia. Miasto jak miasto, tłoczno i głośno, to nie dla mnie. Duże wrażenie zrobił za to statek, jakim pływałam i sesja fotograficzna była super – opowiada. Po programie Monika urodziła drugie dziecko. Do córeczki Oliwii dołączył malutki braciszek.
– Teraz wychowuję dzieci, prace w gospodarstwie jak wcześniej. Jedyna nowość to to, że założyłam własnego bloga o ogrodnictwie. W ciągu roku zyskał nawet sporą popularność. Ogród mnie tak wciągną, że przesiaduję w nim w każdej wolnej chwili – opowiada Monika. Nie mamy wiedzy o tym, jak zmieniło się życie damy Anny. (kg)


