Plany budowy miejskiej hali sportowo-widowiskowej, największej inwestycji w historii Świdnika, były jednym z wiodących tematów ostatniej sesji Rady Miasta Świdnik. Z końcem tego roku Urząd Miasta chciałby mieć gotowy projekt i pozwolenie na budowę obiektu, a w przyszłym aplikować o fundusze zewnętrzne, zaś sama budowa mogłaby ruszyć w 2023-24 roku. Wcześniej, bo w przyszłym roku, powinna zostać ukończona budowa sali gimnastycznej przy SP nr 3.
Urząd Miasta Świdnik od kilkunastu miesięcy przygotowuje się do budowy Multifunkcyjnego Centrum Rozwoju, czyli hali sportowo-widowiskowej. Jak informowaliśmy w poprzednim numerze, ma już gotowy program funkcjonalno-użytkowy, który jest podstawą do ogłoszenia przetargu na opracowanie projektu budowlanego obiektu. Przetarg miasto chciałoby ogłosić niebawem tak, aby dokumentacja wraz z pozwoleniem na budowę była gotowa z końcem roku.
Plany budowy nowej hali były przedmiotem dyskusji na ostatniej sesji Rady Miasta Świdnik. Urzędnicy zaprezentowali radnym pierwsze wizualizacje budynku, który ma stanąć przy ul. gen. „Grota” Roweckiego.
– Jak państwo wiecie program funkcjonalno-użytkowy był bardzo szeroko konsultowany w środowisku sportowym. Bardzo uważnie analizowaliśmy też możliwości finansowe miasta i wykorzystanie środków zewnętrznych. Koszty budowy są ogromne jak na nasze miasto. Patrząc kosztorysowo, to inwestycja jakiej jeszcze nie było. Bardzo mocno skupiliśmy się też na tym, ile taki obiekt będzie kosztował nas w utrzymaniu w kolejnych latach, bo jak państwo wiecie, nieraz wybudować jest prościej niż później utrzymać. Projekt jest nastawiony na odnawialne źródła energii. Co do pierwotnej koncepcji jest pomniejszony, bo planowaliśmy dużą część handlowo-usługową, ale zrezygnowaliśmy z tej powierzchni. Wynikało to z wysokich dodatkowych kosztów – ok. 20 mln zł, co nie przełożyłoby się wydatnie na osiągane dochody, które mogłyby utrzymywać halę; poza tym byłyby to środki niekwalifikowane do dotacji – mówił Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika.
MCR w głównej mierze będzie służyć szkoleniu sportowców i rozgrywkom sportowym, również tym na najwyższym poziomie.
– Podstawowym założeniem, które przyjęliśmy, było spełnienie wszelkich wymogów związków piłki ręcznej i siatkowej dla możliwości rozgrywek Plus Ligi czy ekstraklasy w danych dyscyplinach. Cały obiekt musiał zostać wyposażony w pomieszczenia, które są przez tego typu federacje wymagane. Znajdziemy tam więc salę odpraw, zaplecze sanitarne, salę pracy mediów, pomieszczenia komentatorskie, salę telewizyjną, salę konferencyjną, pomieszczenia sztabu trenerskiego, pomieszczenia reżyserki, pomieszczenie sędziowskie oraz szatnie dla zawodników oraz trenerów, dlatego też ta kubatura obiektu jest tak duża – tłumaczyli urzędnicy.
Ratusz szacuje, że sama dokumentacja projektowa hali sportowej może kosztować ok. 3 mln zł.
Wiceburmistrz wyjaśniał również, dlaczego ten obiekt nie powstanie tak jak kompleks basenów Park Avia w formule zaprojektuj i buduj.
– Chodzi głównie o wsparcie zewnętrzne. Baseny były budowane praktycznie z budżetu miasta; dotacja z Ministerstwa Sportu to było niespełna 4 mln zł. Teraz chcemy się skupić na pozyskaniu środków, a warunkiem sine qua non budowy hali jest uzyskanie wsparcia zewnętrznego. Pracowaliśmy nad tym, aby tę inwestycję imiennie wpisać do Strategii Rozwoju Województwa, co się udało i co jest bardzo ważne przy staraniach o środki unijne. Cały projekt spełnia też wytyczne Ministerstwa Sportu. Tam dotacje są na poziomie 50 proc., więc przy tej inwestycji, którą dziś kalkulujemy na ok. 60 mln zł, to 30 mln zł musielibyśmy znaleźć w budżecie. Liczymy też na trzecią możliwość, czyli środki z Polskiego Ładu, co daje szansę pozyskania 95 proc. Kluczowe, by móc pozyskać te fundusze, jest posiadanie na etapie wnioskowania projektu, stąd taka ścieżka. Pod uwagę możemy też wziąć partnerstwo publiczno-prywatne, ale to na ostatnim miejscu, bo to dosyć drogi system budowy – dodał wiceburmistrz, zaznaczając, że MCR to dla miasta kluczowy projekt.
Głos w dyskusji zabrał m.in. radny Waldemar Białowąs (przewodniczący klubu radnych KO), który zażartował, że w internecie widział inną od przedstawionej przez urzędników wizualizację hali. Chodziło o przeróbkę, którą zamieszczono na profilu Wielkie Miasto Świdnik na Facebooku. Widoczne na oryginalnej wizualizacji samoloty zamieniono tam na śmigłowce, a na budynku umieszczono baner z posłem Arturem Soboniem.
– Widzę, że radnych trzymają się żarty. Ale jeśli pan minister wspomoże nas w pozyskaniu funduszy na halę, to i baner mu powiesimy – odpowiadał M. Dmowski.
W. Białowąs pytał także m.in. o to, czy sensownym było usuwanie z projektu części komercyjnej.
– Zrobiliśmy analizę, ile taki obiekt komercyjny może przynosić dochodów. Jeśli widzimy, że tysiąc dodatkowych metrów powierzchni zwiększa nam koszty budowy o 20 mln zł, to prosto można policzyć po ile musiałyby być czynsze. Nie moglibyśmy takiej przestrzeni wynajmować po 200 czy 300 zł z metra. Kolejnym ważnym aspektem jest budowa dużej galerii obok. Nasza decyzja zapadła wcześniej i była związana z kosztami, ale to pokazuje, że powstanie takiej galerii tym bardziej utrudniłoby pozyskanie najemców – odpowiadał M. Dmowski.
– Nie wiem skąd takie wyliczenia, że część komercyjna kosztowałaby 20 mln zł. Ten obiekt ma atrakcyjne położenie, na dużym, rozwijającym się osiedlu, a część komercyjna mogłaby objąć np. gabinety lekarskie, salony kosmetyczne i fryzjerskie. Nie upieram się. Czekam na właściwy projekt – stwierdził radny.
Radni z klubu burmistrza wyrażali zbieżne opinie, że hala, którą planuje miasto, na pewno spełni oczekiwania mieszkańców i nie ma sensu powiększanie jej o dodatkową przestrzeń, zważywszy z jakimi kosztami może się to wiązać.
– Ta hala to moje marzenie, ale trzeba realnie patrzeć na możliwości finansowe miasta – przekonywał radny Kazimierz Patrzała (klub radnych burmistrza).
Kilku radnych wyraziło również ubolewanie nad tym, że dziś młodzi ludzie nie garną się do sportu tak jak kiedyś, a częściej niż po piłkę, sięgają po samrtfony.
Podczas sesji radni otrzymali również informacje na temat budowy hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 3 w Świdniku.
– To inwestycja oczekiwana przez uczniów, rodziców i mieszańców. Ta realizacja jest już bardzo bliska. Mamy już projekt budowlany, udało się pozyskać fundusze z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład (5 mln zł – przyp. red.). Koszt budowy szacujemy na ok. 8 mln zł. Przetarg na budowę planujemy ogłosić w najbliższym czasie – przekazywał wiceburmistrz.
Dawna hala sportowa „Trójki” zostanie przerobiona na zaplecze, a obok, na terenie asfaltowego boiska zostanie dobudowana nowa, pełnowymiarowa hala z mobilnymi trybunami mieszczącymi 200 miejsc. Urzędnicy zakładają, że realizacja potrwa dłużej niż rok, więc z nowej hali uczniowie skorzystają zapewne dopiero w przyszłym roku. W tym budynku również zastosowane zostaną ekologiczne rozwiązania – południowa elewacja hali ma być wykończona panelami fotowoltaicznymi, co będzie przekładać się na tańsze koszty eksploatacji.
(w)

