RUCH IZBICA – FRASSATI FAJSŁAWICE 3:0 (1:0)
1:0 – Gałka (37), 2:0 – Gałka (56), 3:0 – Blonka (73).
RUCH: Sasim – Bożko (74 Kliszcz), Blonka, Kaszak, Czochrowski, Binek (75 M. Jaremek), Babiarz (80 Frącek), Kryłowicz, Wlizło (85 Chwała), Gałka, Zaprawa (50 D. Jaremek). Trener – Roman Blonka.
FRASSATI: Hajkowski – Gęca, K. Kostka, P. Przebirowski, P. Kostka (81 Krzykała), K. Błaziak (61 Slobodyan), Adamiec, Dunda, Gieracz, D. Baran (71 B. Błaziak), Wojciechowski. Trener – Rafał Robak.
W 10. kolejce chełmskiej okręgówki w Izbicy spotkały się dwie drużyny z powiatu krasnostawskiego. Faworytem był miejscowy Ruch, który notuje świetny sezon i zalicza się do ścisłej ligowej czołówki. Frassati z kolei gra nierówno. W niedzielę niespodzianki nie było. Mecz przebiegał pod kontrolą zespołu z Izbicy.
– Od początku narzuciliśmy rywalom swój styl gry, atakowaliśmy, a Frassati w zasadzie tylko się broniło – relacjonuje Michał Gałka, zawodnik Ruchu. I to właśnie Gałka, nie po raz pierwszy w tym sezonie, został bohaterem spotkania. W 37 min. gospodarze wywalczyli aut na wysokości pola karnego zespołu z Fajsławic. Do bitej z linii bocznej piłki dopadł Jan Kryłowicz, który zagrał ją wzdłuż pola bramkowego do niepilnowanego Gałki i zrobiło się 1:0. – W zasadzie tylko dostawiłem nogę po świetniej asyście Janka – opowiada napastnik Ruchu. Drugi gol to efekt błędu bramkarza gości.
Przemysław Hajkowski źle wybił piłkę, dopadł do niej Gałka, któremu nie pozostało nic innego, jak trafić do pustej siatki. W 73 min. wynik meczu ustalił grający trener gospodarzy Roman Blonka. – Mieliśmy rzut rożny i piłka trafiła do Romka, który najpierw strzelał głową, a po chwili dobił skutecznie własne uderzenie – opowiada Michał Gałka. Ruch mógł wygrać wyżej. Bardzo groźny strzał z 16 m oddał np. Igor Binek. – Piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole. Poza tym sam mogłem strzelić dziś jeszcze ze dwa gole więcej, ale dobre interwencje przy moich uderzeniach zanotował bramkarz Frassati – podsumowuje napastnik drużyny z Izbicy. (kg)

