W meczu przedostatniej kolejki piłkarskiej ligi świdnicka Avia przegrała w Rzeszowie ze Stalą aż 0:4. Całe szczęście, że sezon już dobiega końca, bo gdyby świdniczanie mieli do rozegrania jeszcze nie jedno, a kilka spotkań, z pewnością spadliby z ligi!
Avia wiosną spisuje się fatalnie. Z 15 meczów wygrała tylko jeden, sześć zremisowała, a aż osiem przegrała. Podopieczni trenera Jacka Ziarkowskiego w rewanżach zdobyli zaledwie dziewięć punktów. Mniej uzyskała tylko ostatnia w tabeli Wierna Małogoszcz, która już dawno straciła szanse na utrzymanie się w lidze!
W meczu ze Stalą, podobnie jak w poprzednich wiosennych, świdniczanie łatwo tracili bramki, a jak już stworzyli sobie dogodne sytuacje, nie potrafili ich wykorzystać. Rzeszowianie, grający na własnym boisku w roli gości (boisko W Świdniku jest w remoncie przed rozpoczynającymi się już w tym tygodniu finałami młodzieżowego Euro) pierwszego gola zdobyli już w 11. minucie. Silnym strzałem z 16 metrów tuż przy słupku piłkę w siatce umieścił Sławomir Szeliga.
Gdy po przerwie na 2:0 podwyższył Piotr Prędota, stało się jasne, że niespodzianki nie będzie. Dzieła zniszczenia dokonał w końcówce Wojciech Reiman, który zdobywając dwa gole, z 16 trafieniami objął samodzielne prowadzenie w klasyfikacji strzeleckiej III lig grupy 4.
W najbliższą sobotę w ostatnim meczu Avia zmierzy się na wyjeździe z sąsiadem z ligowej tabeli, MKS Trzebinia/Siersza. Z taką grą jak w spotkaniu ze Stalą obronić dwunaste miejsce w tabeli będzie świdniczanom niezwykle ciężko. BAS
AVIA ŚWIDNIK – STAL RZESZÓW 0:4 (0:1)
Avia: Zolech – Mazurek, Dykij, Kazubski, Szymala – Wołos (59 Jeleniewski), Piekarski, Mroczek, Czułowski (78 Kot), Orzędowski – Skowroński (86 Feret).
Bramki: 0:1 Szeliga 11, 0:2 Prędota 50, 0:3 Reiman 88, 0:4 Reiman 90. Sędziował: Szymon Ubożak (Świętokrzyski ZPN). Widzów: 400.
Mecz rozegrany w Rzeszowie (Avia wystąpiła w roli gospodarza).
