W wielkich bólach rodzi się projekt na rozbudowę drogi powiatowej w Niemienicach. Wykonawca przeciąga strunę, bo na dobrą sprawę dokumentacja powinna być gotowa prawie rok temu, ale aż pięciokrotnie aneksowano umowę. Ostatni termin uzgodniony przez Zarząd Dróg Powiatowych w Krasnymstawie i projektanta to 30 czerwca br. Projektu nie ma do dziś, a kierowców krew zalewa…
Droga powiatowa przebiegająca przez Niemienice jest jedną z najbardziej uczęszczanych i najważniejszych w całym powiecie krasnostawskim. Skraca dojazd do Krasnegostawu dla jadących do miasta z Gorzkowa, Rudnika, czy Żółkiewki. Kierowców, którzy codziennie ją pokonują, dosłownie krew zalewa. Jeżdżą po dziurach, nierównościach i niszczą zawieszenia w swoich autach.
Mieszkańcy z niecierpliwością czekają na remont drogi, która już tylko do tego się nadaje. Przed tabliczką Krasnystaw, jadąc od trasy wojewódzkiej, trzeba uważać, bo droga w jednym miejscu (za zjazdem na nieutwardzoną gminną drogę łączącą Zażółkiew z Niemienicami) nieco się zapadła się i jeśli ktoś mocniej naciśnie na pedał gazu, na pewno odczuje dyskomfort, a może nawet stracić panowanie nad pojazdem. Stan techniczny drogi pogorszył się nie rok, czy dwa lata temu, ale przynajmniej z dziesięć lat. Do tej pory poza łataniem dziur po zimie, które po kilku tygodniach znów się pojawiały, zarządca drogi nic nie robił z nawierzchnią.
Zarząd Dróg Powiatowych w Krasnymstawie jakiś czas temu zlecił wykonanie projektu technicznego na rozbudowę ponad 6,5-kilometrowego odcinka drogi w Niemienicach, od ul Krakowskie Przedmieście w Krasnymstawie do skrzyżowania z drogą wojewódzką w kierunku Kraśnika i drogą gminną. Dokumentacja miała być gotowa już prawie rok temu, ale projektant aż pięciokrotnie wnioskował o zmianę terminu ukończenia prac. Tłumaczył to najpierw pandemią Covid-19, a następnie przedłużającymi się uzgodnieniami z zakładem energetycznym. Ostatni termin oddania dokumentacji zleceniodawcy, uzgodniony przez ZDP i projektanta, to 30 czerwca br. Choć minęło blisko pół roku, wykonawca do dziś nie przekazał projektu zarządcy drogi.
– Wykonawca wielokrotnie był wzywany do przedłożenia kompletnej dokumentacji projektowej oraz był pisemnie informowany, że będą naliczane kary za nieterminową realizację umowy – tłumaczy starosta krasnostawski Andrzej Leńczuk. – Mimo to do dziś nie dostarczono zamawiającemu projektu. Kary, w wysokości wynikającej z zawartej umowy z wykonawcą, zostaną naliczone po odbiorze kompletnej dokumentacji – dodaje starosta.
Jeszcze w październiku br. firma, która wzięła na siebie ciężar opracowania dokumentacji bardzo ważnej dla regionu drogi, zapowiadała, że projekt będzie gotowy do końca listopada. Tego terminu również nie dotrzymała… (s)

