Już za tydzień miasto i powiat będą miały nowe władze. – To dobry czas, by zaapelować o budowę drugiego mostu na rzece Wieprz w Krasymstawie – przekonują krasnostawscy kierowcy.
By przejechać przez Krasnystaw trzeba przeciąć centrum miasta.
– To nieprawdopodobne, żeby jedyną drogą przez Krasnystaw był tzw. Rynek, miejsce, które winno służyć do relaksu, spotkań mieszkańców, odpoczynku – mówi nam napotkany kierowca. Wtórują mu inni zagadnięci w mieście użytkownicy czterech kółek. – Z roku na rok jest coraz gorzej – przekonuje pan Zdzisław. – Mieszkam w Krasnymstawie od dwudziestu lat. Nigdy nie było jednak tak źle.
Centrum korkuje się, zwłaszcza w godzinach porannych, a także po 15, kiedy ludzie wracają z pracy – dodaje. Pani Krystyna zauważa z kolei, że stała ostatnio kilkanaście minut w korku, który ciągnął się od Placu 3 Maja po ulicę Zawieprze. – Dramat. A później stałam jeszcze w korku w Siennicy Nadolnej, gdzie wciąż przebudowują drogę – mówi.
Kierowcy są jednomyślni. Problem związany nie tylko z zakorkowaniem centrum, ale i z ogólnym bałaganem, chaosem i hałasem, jaki panuje na krasnostawskim Rynku, rozwiązałaby budowa drugiego mostu na rzece Wieprz. – Trzeba odciążyć centrum miasta z ruchu samochodów. Niebawem i miasto i powiat będą miały nowe władze. To najlepszy czas, by lokalni samorządowcy zasiedli do rozmów i podjęli wspólną decyzję o budowie drugiego mostu – apelują zgodnie nasi rozmówcy. (kg)

