SOKÓŁ ADAMÓW – KŁOS GMINA CHEŁM 3:3 (2:1)
0:1 – Drzewicki (4), 1:1 – Zdunek (27), 2:1 – Borkowski (45), 2:2 – Chmiel (68 wolny), 2:3 – Janas (79), 3:3 – Łukasik (80).
KŁOS: Porzyc – Siatka, Kowalski, Ciechoński, Stepaniuk (46 Poznański), P. Gierczak, Bala, Janas, Huk (60 Chmiel), Bryk (75 K. Gierczak), Drzewicki (85 Wałczyk).
– Nie mieliśmy prawa tego meczu przegrać – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego trener gości, Andrzej Krawiec. – Do 20 minuty mieliśmy spotkanie pod kontrolą. W 4 min. Łukasz Drzewicki otworzył wynik meczu i to nasza drużyna dalej dominowała.
W 20 min. sędzia przerwał grę, bo przez Adamów przeszła ulewa i trzeba było poprawić linie boiska. – Przerwa źle na nas zadziałała. Wprowadziła w nasze szeregi chwile dekoncentracji, byliśmy pewni swego, chyba aż za bardzo – opowiada A. Krawiec. – Do końca pierwszej połowy lepiej grał już Sokół. Doprowadził do remisu, przed przerwą strzelił gola na 2:1 i miał jeszcze ze dwie dobre okazje bramkowe.
Drugą połowę Kłos rozpoczął podobnie jak pierwszą. – Zaczęliśmy dominować, Sokół cofnął się i grał z kontry. Z każdą minutą nasza gra wyglądała coraz lepiej. W 68 min. Alan Chmiel ładnie uderzył z rzutu wolnego i był remis. Niespełna 10 minut później również ładnym strzałem popisał się Tomasz Janas i po raz drugi w tym meczu wyszliśmy na prowadzenie. Niestety, minutę później po błędzie w defensywie gospodarze doprowadzili do remisu. Staraliśmy się jeszcze wypracować sobie okazję do zdobycia zwycięskiej bramki, ale już się nie udało – dodaje trener Kłosa.
W czwartej kolejce Kłos w Rożdżałowie zagra z MKS Ryki. Początek spotkania w niedzielę 27 sierpnia o 17.00. (s)
