Przygotowująca się do piłkarskiej wiosny drużyna trzecioligowej Chełmianki rozegrała dwa mecze kontrolne, z Lublinianką i Tomasovią. Oba zakończyły się skromnymi zwycięstwami podopiecznych Tomasza Złomańczuka 1:0 i 2:1, choć przy lepszej skuteczności wygrane mogły być wyższe.
W pierwszym sparingu, rozegranym w piątek 28 stycznia w Lublinie, Chełmianka rywalizowała z mającą trzecioligowe aspiracje Lublinianką. Trener Tomasz Złomańczuk chciał, aby desygnowani do gry od początku meczu zawodnicy rozegrali pełne 90 minut. Zespół z Chełma zagrał w składzie: Długosz – Duda, Mazurek, Janiszek, Wiatrak, Bednara, Misiurek, Skoczylas, Bonin, Grądz, Pryliński. Z testowanych zawodników wystąpili: Kamil Duda z Górnika Łęczna, Bartosz Janiszek z Motoru Lublin, Maciej Misiurek z Avii Świdnik i Jakub Pryliński z Powiślaka Końskowola. Wszystko wskazuje na to, że dwaj pierwsi zostaną w Chełmiance na rundę wiosenną i załatają dziurę w obronie po Bartoszu Zbiciaku, który wrócił do Motoru Lublin. Drugoligowiec skrócił jego wypożyczenie. Misiurek z kolei najprawdopodobniej wróci do Avii, zaś Pryliński zostanie w Chełmiance, pod warunkiem jednak, że kluby osiągną porozumienie.
Mecz z Lublinianką przebiegał pod dyktando chełmskiej drużyny, choć rywale kilka razy zagrozili bramce Jakuba Długosza. Więcej okazji strzeleckich mieli jednak piłkarze trenera Tomasza Złomańczuka. Jedną z nich na gola zamienił Łukasz Mazurek i Chełmianka zwyciężyła 1:0. – Boisko nie było w najlepszym stanie, ale ważne, że zawodnicy zakończyli mecz bez urazów. Nasza gra wyglądała o wiele lepiej, niż w starciu z Orlętami Radzyń Podlaski. Wiadomo, że skład, w jakim wystąpiliśmy, był eksperymentalny, chciałem przyjrzeć się zawodnikom testowanym, ale również zobaczyć w jakiej dyspozycji po prawie trzytygodniowych treningach są nasi gracze – mówił po sparingu Tomasz Złomańczuk.
Następnego dnia, w sobotę, Chełmianka również w Lublinie zmierzyła się z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Drużyna trenera Złomańczuka zagrała w składzie: Ciołek – Janiszek, Budzyński, Kanarek, Wołos, Ciechan, Bednara (46 Wiatrak), Piekarski, Czułowski, Myśliwiecki, Brzozowski. Oprócz Janiszka, który tym razem zagrał jako wahadłowy, szkoleniowiec Chełmianki testował Miłosza Ciechana ze Startu Krasnystaw, wyróżniającego się młodzieżowca w czwartej lidze. – Miłosz pokazał się z dobrej strony, jestem zadowolony z jego postawy. Wypracował kilka okazji do zdobycia gola, szkoda tylko, że żadna z nich nie została zamieniona na bramkę. Najlepszą okazję miał Paweł Myśliwiecki, który po dobrym zagraniu od Ciechana z bliska nie potrafił umieścił piłki w siatce. Chciałbym, aby Miłosz przyjechał do nas na kilka treningów i zagrał jeszcze w co najmniej jednym sparingu, przeciwko mocniejszej drużynie. Wtedy podejmiemy decyzję odnośnie przyszłości tego zawodnika – mówił po meczu trener Złomańczuk.
Chełmianka w całym spotkaniu miała olbrzymią przewagę. Stworzyła sobie wiele stuprocentowych sytuacji strzeleckich, z czego aż cztery sam na sam z bramkarzem. Niestety, nie potrafiła ich wykorzystać. Ostatecznie do siatki rywala trafili Paweł Myśliwiecki i Dawid Brzozowski. Tomasovia odpowiedziała golem Rafała Kycko i Chełmianka pokonała ostatni zespół tabeli III ligi 2:1 (1:0). – Gdybyśmy byli skuteczniejsi, wygralibyśmy różnicą trzech lub nawet czterech bramek – podsumował Krzysztof Zieliński, pełniący w klubie funkcję wiceprezesa ds. sportowych jak i kierownika drużyny.
W bieżącym tygodniu Chełmianka rozegra dwa kolejne mecze kontrolne. Pierwszy w środę 2 lutego w Lubartowie z drugoligowym Motorem. Początek spotkania o 13.00. Z kolei w sobotę 5 lutego o 11.30 w Świdniku podopieczni Tomasza Złomańczuka zmierzą się z miejscową Avią. (d)

