Starosta chełmski po raz kolejny unieważnił przetarg na budowę drogi przez gminy Chełm i Kamień. Urzędnicy doszli do wniosku, że „chytry plan” podzielenia zadań może obrócić się przeciwko nim.
Powiat chełmski dostał 3 mln zł dotacji na remont drogi przez gminy Chełm i Kamień z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Ale od kilku miesięcy nie może wyłonić wykonawcy inwestycji. Pisaliśmy kilka razy, że przetargi były unieważniane, bo cena oferowana przez wykonawców przewyższała znacznie kwotę, którą powiat chciał wydać na remont. Cena nie spadła ani w licytacji, ani w przetargu ofertowym. Nic nie wyszło z ostatniego pomysłu, który miał zmusić zainteresowane firmy do obniżenia ceny. Plan ten zakładał podzielenie przetargu na części. Jeden przetarg obejmował remont drogi, drugi – budowę chodników. Starosta się z tego wycofał, bo urzędnicy doszli do wniosku, że gdy nie uda się zgrać obydwu firm i terminów wykonania prac, to nie uda się dotrzymać terminów i samorząd będzie musiał zwracać całą dotację. A terminy są krótkie. Powiat musi zakończyć remont i rozliczyć dotację do końca listopada tego roku.
– Ogłosiliśmy przetarg po raz szósty i tym razem widzę możliwości, aby wykonawcy zeszli z ceny – uważa Piotr Deniszczuk, starosta chełmski i podaje przykład ostatnich trzech przetargów na remonty skrzyżowań w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. – Na inwestycję przeznaczyliśmy około 900 tys. zł. W pierwszej licytacji cena stanęła na 1,49 mln zł. W drugim na 1,48 mln zł. A w trzecim zeszła do 860 tys. zł. Udało się zaoszczędzić 600 tys. zł, czyli tyle, ile kosztują cztery samochody wytykane mi przez oponentów.
Deniszczuk uważa, że wykonawcy wezmą w końcu pod uwagę spadające ceny ropy, od której zależy koszt robót. I to, że na rynku może pojawić się konkurent. – Wydaliśmy już pozwolenie i wiem, że właściciel nowej wytwórni mas bitumicznych pod Rejowcem Fabrycznym lada moment otwiera zakład a na dodatek sam zajmuje się budowaniem dróg – mówi Deniszczuk. – Jeśli teraz przetarg nie dojdzie do skutku, to oznacza, że firmy nie chcą zarobić. (bf)
