Tuż przed północą w sylwestra włodawscy policjanci zatrzymali 32-latka, który od ponad roku był poszukiwany listem gończym. Mężczyzna nie doczekał do fajerwerków, bo od razu trafił do aresztu, a z niego wprost do więzienia, gdzie spędzi najbliższe miesiące.
W sylwestrową noc policjanci włodawskiej „patrolówki” zauważyli na jednej z ulic mężczyznę, który wyglądem przypominał poszukiwanego listem gończym. Mundurowi natychmiast podjęli wobec niego interwencję, podczas której potwierdzili swoje przypuszczenia – wyjaśnia Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Okazało się, że 32-latek z Włodawy ukrywający się przed organami ścigania od ponad roku postanowił pożegnać stary rok w swoim mieście. Nie uszło to uwadze czujnym policjantom, którzy rozpoznali i zatrzymali poszukiwanego jeszcze w 2017 roku, kilkanaście minut przed północą. Teraz 32-latek najbliższe cztery miesiące spędzi w więzieniu, gdzie będzie odbywał karę pozbawienia wolności za kradzież. (bm)

