Prawie 6 mln zł jest dłużna plantatorom Fermentownia Tytoniu w Krasnymstawie. Rekordziści mają do odzyskania ok. 200 tys. zł. Władze spółki zapewniają, że robią, co mogą, by uregulować płatności, ale przeszkadza im w tym urząd skarbowy.
O problemach rolników dowożących tytoń do Fermentowni w Krasnymstawie pisaliśmy kilka razy. Kilku z nich żaliło się nam, że towar dostarczyło, ale pieniędzy za niego już nie ujrzało. Nieoficjalnie mówi się, że Fermentownia Tytoniu Krasnystaw (FTK) jest dłużna dostawcom ok. 6 mln zł. Większość plantatorów ma do odzyskania po kilka tysięcy złotych, ale są też tacy, którym FTK zalega ok. 200 tys. zł. Sprawę skomentował dla nas zarząd spółki. „Pracownicy oraz zarząd dokładają wszelkich starań dla stabilizacji finansowej spółki i szybkiego uregulowania zaległości. Płatności zostały zaplanowane na lipiec i sierpień, o czym informowaliśmy plantatorów i opinię publiczną. Spółka rozpoczęła wypłaty, które zostały wyhamowane poprzez bezpodstawne wszczęcie postępowania egzekucyjnego przez Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie przeciwko FTK w oparciu o dowolną interpretacje przepisów i nieprawomocne postanowienia organów skarbowych” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez FTK. Władze spółki twierdzą też, że „Działania te mają wprost na celu doprowadzenie do zachwiania stabilności spółki”.
„Środki ze sprzedaży, które wpływają na rachunki spółki, zgodnie z prowadzonymi rozmowami, miały zostać przeznaczone na spłatę zadłużenia wobec plantatorów. W związku z postępowaniem wyżej wymienionego organu administracji państwowej spółka nie jest w stanie przekazać tych środków na spłatę zaległych zobowiązań. Zarząd spółki prowadzi intensywne działania mające na celu powstrzymanie egzekucji w jak najszybszym terminie, mając na uwadze dobro plantatorów oraz FTK” – kończy się oświadczenie Fermentowni. (kg)

