Filharmonicy letnią porą

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Koncerty kameralne w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce są rarytasem sezonu kanikuły. Wykonują je muzycy Filharmonii Lubelskiej oraz wybitni artyści reprezentujący inne ośrodki. Tegoroczne, skupione były na dorobku wybitnego polskiego pianisty Józefa Wieniawskiego, w 110. rocznicę jego śmierci. Z siedmiu wydarzeń muzycznych tego sezonu, który, niestety, już się zakończył, niemal wszystkie zasługują na przypomnienie.

Sierpniowa odsłona koncertów kameralnych w kaplicy kozłowieckiego pałacu Zamoyskich dostarczyła melomanom niezwykłe wrażenia estetyczne. 6 sierpnia wybrzmiał tam Metropolis Piano Quartet, który tworzą: Joanna Galon-Frant – fortepian, Sulamita Ślubowska – skrzypce, Dawid Jadamus – altówka, Łukasz Frant – wiolonczela. To artyści na co dzień związani z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach. Program koncertu obejmował: Henryka Wieniawskiego „Kujawiak” (aranżacja partii fortepianu Józef Wieniawski) i „Fantaisie brillante sur des motifs” z opery „Faust” na skrzypce i fortepian, op. 20 oraz „Kwartet fortepianowy g-moll” Brahmsa, op. 25 nr 1.

Pierwsza część, kujawiak i fantazja Wieniawskiego na skrzypce i fortepian, stanowiła preludium głównej atrakcji koncertu. Tymczasem już te dwa utwory, rewelacyjnie zagrane przez obie damy kwartetu, smakowały słuchaczom niczym „danie główne”. Obie artystki są żywiołowe w swojej grze, zwłaszcza pianistka przyciąga uwagę swą ekspresją, co pozwalało wszystkim czuć emocje wkładane w ich interpretacje. I wyglądało tak, jakby bracia Wieniawscy nałożyli na ten koncert swój duch wirtuozów. Obaj są cudownymi dziećmi lubelskiej kultury XIX wieku. Co ważne, gruntowne studia muzyczne obu braci oszlifowały diament ich talentu, nadały grze szlachetny ton. A szacunek dla tej bodaj najdoskonalszej ze sztuk i wrażliwość Wieniawskich sprawiły, że Henryk i Józef nie popadli w jakieś tańsze muzykowanie estradowe, choć na wyjazdach były po temu pokusy.

– „Znakomici artyści nasi H. i J. Wieniawscy przybyli już zza granicy do Warszawy. I cokolwiek orzeklibyśmy o nich, wszystko będzie za małe obok ich genialnego talentu” – pisał Kurier Warszawski (IX. 1850 r.). Henryk zasłynął bowiem wówczas cyklem koncertów w całej Europie, na które zapraszano najbardziej cenionych wirtuozów skrzypiec. Dwa lata młodszy Józef grał z kolei na fortepianie niezwykle śpiewnie, radząc sobie z największymi wyzwaniami repertuarowymi jak utwory Chopina czy Liszta – donosiły inne ówczesne gazety. A obaj bracia wspierali się w promocji swych kompozycji – czego przykładem choćby „Kujawiak” Henryka transkrybowany na fortepian przez Józefa, tu brawurowo wykonany.

Metropolis Piano Quartet

…niewątpliwie urzekł wszystkich swą grą na najwyższym artystycznym poziomie, lecz również tym, że ci muzycy bardzo dobrze się czują we własnym gronie i świetnie bawią się podczas występu. Faktem jest, że pełny kunszt muzyków Metropolis Piano Quartet ukazał „Kwartet fortepianowy” Brahmsa. – Słuchając to genialne dzieło można było chwilami odnieść wrażenie, że wykonuje je orkiestra symfoniczna, a nie zespół składający się z czworga muzyków – wypowiadali się po koncercie urzeczeni melomani. Bo to Johannes Brahms (1833-97).

Genialny kompozytor miał za przyjaciela skrzypka, kompozytora pochodzenia żydowskiego wychowanego na Węgrzech. I tym tłumaczy się w twórczości Brahmsa silne zainteresowanie tradycyjną kulturą węgierską, czego dowody można znaleźć w jego „Kwartecie fortepianowym” z 1861 roku.

– Już od pierwszej jego części, Allegro, słychać jak muzyka Brahmsa oscyluje między tym, co stanowiło wtedy klasyczną apoteozę proporcji, a tym, co w muzyce duchowe, niedookreślone i romantyczne – mówił we wprowadzeniu do koncertu Karol Furtak, warszawski muzykolog związany z Filharmonią Lubelską. – Od melodyki, która w ramach swoich matematycznych właściwości potrafi wpisać się w koncept szeroko prowadzonej, długoodechowej frazy, przez harmonikę wraz z każdym jej niuansem zmierzającą do perfekcji, aż po dynamikę, którą Brahms w całej jej romantycznej naturze odziedziczył po Beethovenie – podkreślał muzykolog. W chwilę później zabrzmiały cztery fantastyczne części „Kwartetu…”: I część to Allegro sonatowe, II część – zwana przez Brahmsa Intermezzem i III – Andante lub część powolna, gdzie objawia się wzajemne dialogowanie idei klasycznych i romantycznych, wreszcie IV, finał – Alla zingarese w formie ronda.

Było więcej wydarzeń

Inny z letnich koncertów cyklu „Józef Wieniawski w 110. rocznicę śmierci”, który mógł zachwycić melomanów, dali 13 sierpnia Pianopticum Duo: Agata Nowakowska-Gumiela i Tomasz Gumiela grający na fortepianach. W ich programie znalazły się: Józefa Wieniawskiego – wybrane miniatury fortepianowe, Alkana – „Marsz” na 4 ręce, Liszta – wybrane transkrypcje pieśni, Moniuszki – „Walc es-moll”, Paderewskiego – „Album tatrzański” na 4 ręce i „Menuet g-dur”.

Utwory kameralne na duet fortepianowy są wyraziste i poruszające, zawsze przyciągają uwagę słuchaczy. Taką okazję dał melomanom występ Pianopticum Duo. Tę znaną parę fortepianową tworzy małżeństwo Gumiela, które koncertuje od blisko 10 lat. Ich wizytówką jest doskonałe, pełne harmonii zgranie, ekspresja w duecie oraz atrakcyjny i zróżnicowany program, każdorazowo dostosowany do charakteru koncertu. W ich kozłowieckim występie wybrzmiały utwory wpisujące się w obchody 110. rocznicy śmierci lubelskiego mistrza fortepianu oraz dzieła jego przyjaciół i autorytetów wymienionych w programie koncertu. Co ciekawe, Józef Wieniawski przyjaźnił się ze Stanisławem Moniuszką, promował twórczość artysty i przyczynił się do wydania w Paryżu jego pieśni. Z kolei na organizowanych przezeń porankach muzycznych w Warszawie koncertował sam Ignacy Paderewski.

20 sierpnia w tychże realiach niezwykłe popisy solisty, a później septetu. W programie były inne „Miniatury na fortepian” Józefa Wieniawskiego oraz „Septet es-dur”, op. 20 Ludviga van Beethovena.

Kunszt kompozytorski młodszego Wieniawskiego, jako solista, ukazał Karol Garwoliński – fortepian. Po nim Septet Filharmonii Lubelskiej dał porywające wykonanie muzyki Beethovena. Zagrali: Dariusz Drzazga – skrzypce, Ewa Kulczyńska – altówka, Maciej Łacny – wiolonczela, Piotr Ścirka – kontrabas, Andrzej Mazur – klarnet, Wiesław Kaproń – fagot, Vasyl Havryliv – waltornia. I znów, w tak nielicznym składzie osobowym zespołu, można było usłyszeć brzmienie właściwe dla popisów całej Orkiestry Symfonicznej FL. Wykonawczy kunszt lubelskich filharmoników, w szczególności mistrzowska gra skrzypka, ukazały w pełni geniusz muzyczny ostatniego z klasyków wiedeńskich.

We wszystkich tych wydarzeniach słowo wiążące na temat prezentowanej muzyki zapewnił wspomniany Karol Furtak.

Cykle koncertów kameralnych w realiach Kozłówki to inicjatywa sprzed 3 lat dyrektora Filharmonii Lubelskiej w porozumieniu z Anną Fic-Lazor, dyrektorką tutejszego muzeum. Dzięki temu radość płynącą z odbioru muzyki o najwyższym poziomie dodatkowo wzmacnia możność podziwiania tam zabytkowych wnętrz pałacu i urody parku wokół.

W ubiegły weekend lubelscy filharmonicy powrócili już w swoje rodzime mury przy ul. M. Curie-Skłodowskiej 5, by w piątek i niedzielę dać koncerty symfoniczne na pożegnanie wakacji i przygotować publiczność na nowy sezon. Inauguracja tego nastąpi w piątek, 16 września. Bilety już w sprzedaży.

Marek Rybołowicz

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.