W miniony piątek we Włodawie pojawili się miłośnicy gotowania „na czterech kółkach”. Przez trzy dni foodtrucki na rynku przy doskonałej pogodzie serwowały mieszkańcom i licznym turystom z Okuninki potrawy z wielu stron świata. To była prawdziwa gratka dla jedzenia pod chmurką.
Kulinarne miasteczko stanęło już po raz kolejny na włodawskim rynku przy czworoboku. Food trucki karmiły mieszkańców aż przez trzy dni – w piknikowej atmosferze można było spróbować dań z co najmniej czterech kontynentów.
Nie zabrakło dań z kuchni orientalnej, bałkańskiej, śródziemnomorskiej, a także – królujących na wszystkich eventach – amerykańskich burgerów i belgijskich frytek. Organizatorzy zapewnili także słodkie przekąski, kawę oraz zimne napoje.
Eventy „foodtruckowe” wpisały się na dobre w mapę miejskich wydarzeń na świeżym powietrzu. Oryginalne dania z różnych stron świata, nieoczywiste smaki i nęcące zapachy przyciągają całe rodziny.
Zloty „żarciowozów” we Włodawie są organizowane od 2019 r., z przerwą na pandemię w 2020 r. (pk)


