W Chełmie trwa formowanie batalionu lekkiej piechoty w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej. Ale dla wielu rola WOT wciąż pozostaje zagadką. – Ostatnio słyszałem, że ci żołnierze mają prowadzić rozpoznanie w swoim otoczeniu. Nie brzmi to dobrze – mówi jeden z naszych Czytelników. Rzecznik prasowy Dowództwa WOT zapewnia, że formacja ma wspierać społeczeństwo w przypadku katastrof, wypadków i klęsk żywiołowych. – Mottem WOT są słowa: „Zawsze gotowi, zawsze blisko” – mówi ppłk Marek Pietrzak.
Wojska Obrony Terytorialnej, które tworzy rząd, mają być piątym rodzajem sił zbrojnych. Na stronie chełmskiej WKU od dłuższego czasu widnieje ogłoszenie o naborze do WOT. Oferta służby kierowana jest do kobiet i mężczyzn, osób cywilnych oraz wojskowych i ma prowadzić – jak czytamy na stronach MON – do umocnienia zdolności obronnych kraju. Docelowa liczba żołnierzy WOT wyniesie ok. 53 tysiące, a ich służba będzie trwała od roku do 6 lat, z możliwością przedłużenia. Do końca 2019 roku zaplanowano utworzenie 63 batalionów, które wejdą w skład 17 brygad podporządkowanych Dowództwu Wojsk Obrony Terytorialnej. Ostatnio ogólnopolskie media przytaczały wypowiedź jednego z wojskowych, dotyczącą roli WOT. Mówił on, że żołnierze WOT będą prowadzili „rozpoznanie także w swoim otoczeniu – tam, gdzie mieszkają, pracują. Będą wiedzieć, kto przebywa, co robi. To się dzieje tak samo, naturalnie, jak każdy z nas obserwuje wprowadzającego się sąsiada: kto to, jaka rodzina, jaki samochód”. Te słowa wywołały skrajne emocje.
– To brzmi, jakby działania „terytorialistów” miały się sprowadzać do inwigilacji obywateli – mówi nasz Czytelnik.
W niedalekim Świdniku zwołano nawet konferencję prasową w tej sprawie. Czternastu przedstawicieli samorządów z województwa lubelskiego podpisało oświadczenie, w którym zwrócono uwagę, że w żadnym z programów działań WOT nie ma miejsca dla działań mających na celu inwigilowanie obywateli. O komentarz w tej sprawie, a także o aktualne informacje na temat formowania batalionu WOT w Chełmie, poprosiliśmy Marka Pietrzaka, rzecznika prasowego Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej.
– Województwo lubelskie jest jednym z trzech, na terenie których formowanie jednostek WOT rozpoczęło się w pierwszym etapie – mówi ppłk Pietrzak. – Nie oznacza to oczywiście, że sztab brygady oraz pododdziały – bataliony i kompanie lekkiej piechoty – zostaną sformowane w tym samym czasie. Należy to rozumieć jako długotrwały proces. Zgodnie z koncepcją tworzenia WOT, w Chełmie ma być dyslokowany batalion lekkiej piechoty, którego stałym rejonem odpowiedzialności będzie m.in. powiat chełmski. Proces formowania tego batalionu już się rozpoczął. Trwa wyznaczanie żołnierzy zawodowych na stanowiska w tym pododdziale. Jeśli chodzi o ochotników, to proces ich rekrutacji trwa, podobnie jak w całym kraju. Również w WKU odpowiedzialnym za teren powiatu chełmskiego można składać wnioski o przyjęcie do terytorialnej służby wojskowej. Pierwsze szkolenia tych ochotników będą miały miejsce w 2018 roku. Jeśli chodzi o odniesienie się do doniesień publikowanych przez niektóre media na temat zadań WOT, to chciałbym uspokoić. Słowa jednego z naszych dowódców, które tak szeroko były dyskutowane i przytaczane – przy tym, najczęściej w złym świetle pokazując ideę utworzenia WOT – były wyrwane z kontekstu, dotyczyły zadań realizowanych w czasie W. Naszą misją jest obrona, a także wspieranie lokalnych społeczności, między innymi poprzez reagowanie w sytuacjach klęsk żywiołowych, katastrof i wypadków. Mottem WOT są słowa: „Zawsze gotowi, zawsze blisko”. (mo)
