Funkcjonariusz Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, z placówki w Dorohusku, trafił do szpitala. Oddelegowany do służby na Podlasiu został uderzony konarem w głowę przez jednego z migrantów, próbujących sforsować polsko-białoruską granicę.
O wypadku straż graniczna poinformowała w ubiegłym tygodniu. Nad ranem w okolicach Białowieży grupa około dziesięciu agresywnych migrantów rzucała konarami, strzelała z procy i rozpylała gaz, próbując przedostać się na polską stronę.
– W trakcie tego ataku funkcjonariusz straży granicznej został uderzony konarem drzewa w głowę w okolicę oka. Został przewieziony do szpitala – podała mjr Katarzyna Zdanowicz, rzeczniczka prasowa Podlaskiego Oddziału SG w Białymstoku.
Ranny pogranicznik to funkcjonariusz Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie, a dokładniej placówki w Dorohusku, oddelegowany do ochrony polsko-białoruskiej granicy. – Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – podkreśla Zdanowicz.
Jak potwierdza rzecznik NOSG kpt. Dariusz Sienicki, niejeden strażnik graniczny z Dorohuska został oddelegowany na Podlasie w związku z napiętą sytuacją na polsko-białoruskiej granicy. Ilu dokładnie? To tajemnica służbowa. (pc)

