Mamy lato, a wraz z nim nastał czas upragnionych urlopów. Jakie kierunki wakacyjnych wypraw najchętniej wybierają mieszkańcy naszego regionu?
Z badania zrealizowanego na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej przez ARC Rynek i Opinia wynika, że wyjazdy w celach turystycznych z co najmniej jednym noclegiem poza miejscem zamieszkania planuje w wakacje 70 proc. Polaków w wieku 18-65 lat (o 5 proc. więcej niż w ubiegłym roku). Ponad jedna trzecia Polaków wyjedzie w sezonie letnim tylko raz (37 proc.), zaś jedna czwarta planuje co najmniej dwa wyjazdy urlopowe. Co piąty respondent nie planuje wyjeżdżać w ogóle bądź zamierza w tym czasie korzystać jedynie z krótkich, jednodniowych wycieczek. Ponad połowa z tych, którzy nie planują wyjazdu jako główny powód wskazuje brak pieniędzy.
A jak urlopy spędzają mieszkańcy Chełma i okolic? Z naszej sondy wynika, że prawie połowa – właśnie z powodów finansowych – nie planuje wyjazdu na urlop. Co najwyżej krótki wypad za miasto, a miejsc w okolicach Chełma na jedno- lub dwudniową wycieczkę nie brakuje. Taki wyjazd nie nadwyręży portfela, a może być miłą odskocznią od codziennych obowiązków.
Nie planujemy w tym roku żadnego wyjazdu – mówi pani Ewa, nasza Czytelniczka. – Jesteśmy w trakcie remontu, który pochłania znaczną część funduszy. Zamierzamy odpoczywać nad pobliskimi zalewami i wybrać się na kilka jednodniowych wycieczek. Może do Bałtowa albo Magicznych Ogrodów, Lublina i Zamościa. I to głównie z myślą o dzieciach, aby zapewnić im jakieś atrakcje. Ostatnio byliśmy w Świdniku na kompleksie otwartych basenów. Fajna atrakcja, szkoda, że w Chełmie nie mamy podobnego miejsca.
Ale nie brakuje też chełmian zainteresowanych wakacyjnymi wyjazdami, także tymi bardziej odległymi, a biura podróży mają pełne ręce roboty.
Sezon w pełni, więc jest co robić – przyznaje Krystyna Łuczka, właścicielka Biura Turystycznego „Krystyna” w Chełmie. – Klienci są zainteresowani zarówno wyjazdami krajowymi – tu prym wiodą niezmiennie morze i góry oraz wyjazdami zagranicznymi. Najpopularniejsze w tym roku kierunki to Grecja, Turcja, Egipt, Hiszpania, a także kraje bałkańskie – Albania, Chorwacja i Czarnogóra. Ceny zagranicznych wczasów w porównaniu do ubiegłego roku utrzymują się mniej więcej na tym samym poziomie.
Dodatkowo klienci wybierają je ze względu na środek transportu, którym jest samolot oraz gwarancję dobrej pogody.
Ceny pobytu w zagranicznych kurortach, jak wskazuje K. Łuczka, uzależnione są od kilku czynników – m.in. długości pobytu, standardu hotelu oraz formy wyżywienia. Dla przykładu 7-dniowy pobyt all inclusive 4-osobowej rodziny na jednej z greckich wysp to wydatek rzędu 13-16 tys. zł, ale można znaleźć też tańsze oferty w granicach 11-12 tys. zł.
Zdecydowane większość klientów, bo ok. 90 proc., decydujących się na wyjazd za granicę wybiera opcję all inclusive, aby nie płacić dodatkowo za posiłki i w pełni korzystać z tego, co oferuje hotel – mówi K. Łuczka.
Nie mniej niż za zagraniczne wakacje zapłacimy, jeśli wybierzemy się na tydzień własnym autem do trzy-, czterogwiazdkowego hotelu nad polskim morzem z opcją śniadania i obiadokolacji. Ceny w takim przypadku również zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych. Za sam skromny hotel czy pensjonat w „średniej” lokalizacji bez wyżywienia czteroosobowa rodzina zapłaci za tydzień od 4 do 6 tys. zł. Jeśli doliczymy do tego dojazd, wyżywienie i jakieś atrakcje nasz wyjazd na pewno przekroczy dziesięć tysięcy złotych.
Nieco mniej zapłacimy za tygodniowy pobyt w hotelu w naszej wakacyjnej mekce – Okunince nad Jeziorem Białym. Czteroosobowa familia za dwa pokoje na tydzień w standardzie trzech gwiazdek zapłaci 4-5 tys. zł, ale do tego trzeba doliczyć wyżywienie i często jeszcze opłatę za parking. Oczywiście nad Białym można znaleźć w pensjonatach tańsze pokoje, czy skorzystać z domków letniskowych, ale warto się pospieszyć, bo w wielu obiektach rezerwacji na pierwszą połowę sierpnia jest już sporo, a na terminy weekendowe praktycznie nie ma już miejsc. (w)

