Dwie gminne inwestycje, budowa dróg w Chorupniku i Felicjanie, o które zabiegają przewodniczący rady gminy Konstanty Nieścior i wiceprzewodniczący Radosław Parka, mają swoich przeciwników. Są mieszkańcy, którzy uważają, że te zadania nie są na tyle ważne, by gmina musiała je natychmiast realizować. Pytają, czy Gorzków stać na asfaltowe nawierzchnie, skoro przy tych drogach znajdują się cztery posesje.
Przed tygodniem napisaliśmy, że gmina Gorzków ogłosiła trzeci przetarg na wyłonienie projektanta, który opracowałby dokumentacje techniczne na budowę dwóch gminnych dróg, w Chorupniku i Felicjanie, bo na dwa wcześniejsze nie wpłynęła żadna oferta. Tym razem wykonawcy zgłosili się, a urzędnicy analizują złożone oferty cenowe.
Do wójta gminy Gorzków trafiło pismo od mieszkańców, którzy sprzeciwiają się obu planowanym inwestycjom. Przekonują w nim, że pieniądze przeznaczone na te przedsięwzięcia gmina może przeznaczyć na inne zadania, które będą służyć większej grupie mieszkańców. Autorzy listu do wójta podkreślają, że budowa dróg w Felicjanie i Chorupniku to pomysł przewodniczącego rady, Konstantego Nieściora i wiceprzewodniczącego Radosława Parki. – Nadmieniamy, że drogi te są utwardzone tłuczniem i płytami. Na miarę potrzeb użytkowników stan techniczny dróg jest wystarczający. Przy nich znajdują się 4 posesje. Czy stać gminę na luksusy, jakich życzą sobie obaj panowie, czyli dróg asfaltowych? W planowanym budżecie na 2022 rok nie było informacji o działaniach dotyczących wymienionych dróg – napisali mieszkańcy.
Z listem zapoznali się też przewodniczący Nieścior i wiceprzewodniczący Parka. Jak mówi ten ostatni, sam wójt gminy Gorzków Marek Kasprzak, gdy był w Chorupniku, mówił, że nawierzchnia drogi będzie asfaltowa. Zresztą włodarz Gorzkowa wielokrotnie powtarzał, że obie drogi nie mogą zostać wybudowane na zgłoszenie, tylko z pełną dokumentacją techniczną i uzyskanym zezwoleniem na realizację inwestycji drogowej, bo takie są przepisy. (ps)

