– Szara strefa w gospodarce jest jednym z najważniejszych hamulców rozwojowych Polski. Jest nie tylko problemem dla budżetu państwa, ale stanowi także jedno z największych zagrożeń dla legalnie działających przedsiębiorstw – uważa Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Sęk w tym, że mimo hurraoptymistycznych zapewnień rządzących liczba podmiotów działających poza oficjalnym systemem podatkowym nadal znacznie przekracza średnią unijną i wcale nie ma zamiaru się zmniejszać.
„Wciąż nie udało się jednak uzyskać wyraźnej poprawy relacji wpływów budżetowych i zatrzymanych nienależnych zwrotów podatku VAT” – ustalili kontrolerzy NIK. Słabe punkty systemu są wciąż te same: nielegalny hazard, przemyt tytoniu i alkoholu, wyłudzenia VAT-u. Według różnych szacunków rozmiar polskiej szarej strefy może wahać się od 13 do nawet 23 proc. PKB. I choć nie jest to szczególnie w interesie poprzedniej jeszcze koalicji rządowej, której przedstawiciele wciąż jeszcze kierują Izbą, zmuszona ona była przyznać, iż „w latach 2012-2015 pogorszyła się skuteczność poboru podatków. Kluczowym problemem pozostawała niewystarczająca skuteczność organów kontroli skarbowej oraz organów Służby Celnej w ograniczaniu niekorzystnych zjawisk w gromadzeniu dochodów podatkowych”. I choć kontrole przeprowadzone m.in. w lubelskich organach skarbowych i celnych nie wykazały poważniejszych błędów i nieprawidłowości, to mało wydolnym okazuje się być cały system.
Jasne, rosną kary, rośnie też ich ściągalność, a kontrolujących nawet ucieszyło, że „służby skarbowe trafniej dobierały podmioty do kontroli”. Oczywiście radość podatników z tych samych powodów bywa jednak mniejsza, bo też i nie zawsze fiskus miewa rację, a obowiązek ratowania coraz bardziej obciążonego budżetu państwa nie każdego musi radować. Obecny rząd szumnie od początku roku ogłasza już z góry sukces swojej polityki „uszczelniania systemu podatkowego”, z walką z wyłudzeniami VAT na czele. Biorąc pod uwagę legendarną wręcz polską zaradność, i o skutki zaniepokojenia NIK, i o efekty starań organów rządowych można pozostawać chyba równie (nie)spokojnym… TAK
