Bezdomny 35-latek postanowił urządzić się w pustostanie na Węglinie. Lokal wyposażył w sprzęt, skradziony z altanek działkowych. Długo się nim nie cieszył. Niespodziewaną wizytę złożył rabusiowi dzielnicowy.
Mł. asp. Mariusz Sadło z VII Komisariatu podczas obchodu swojego rewiru zajrzał do mijanego budynku. Zobaczył dzikiego lokatora, który właśnie pichcił sobie zupę. Policjant zainteresował się jego kuchenką gazową, butlą, a także woreczkiem soli. Wszystko to pasowało do listy strat, którą dzień wcześniej przedstawili poszkodowani działkowcy.
Podejrzany 35-latek został zatrzymany. Przyznał się do włamań do altanek działkowych. Już wcześniej wchodził w konflikt z prawem. Grozi mu 10 lat więzienia. LL
