Dariusz Grabczuk, były miejski radny PO, a obecnie radny sejmiku województwa lubelskiego zmienił pracę. Został szefem Gminnego Centrum Sportu i Rekreacji w Cycowie. Radny zawsze związany był z Chełmem, więc dla niektórych to trochę niespodziewana decyzja.
Wszyscy przywykli już, że po zmianie władzy w kraju rozkręca się karuzela kadrowa. Ludzie związani z rządzącą opcją dostają intratne stanowiska w instytucjach podlegających nowej władzy. Na tych kadrowych roszadach na razie jakoś niespecjalnie korzystał Dariusz Grabczuk. Chełmianin i brat posła Krzysztofa Grabczuka od lat związany jest z chełmskim sportem i miejskim samorządem. Przez kilka kadencji był miejskim radnym, a teraz jest radnym sejmiku województwa lubelskiego. Grabczuk od ponad 20 lat jest nauczycielem wychowania fizycznego, najdłużej związanym ze Szkołą Podstawową nr 6 w Chełmie. I chociaż był radnym, kiedy jego partia (PO) rządziła w województwie i kraju, i ma znanego brata, to zawsze związany był ze szkołą i miał tylko krótki epizod z pracą na pół etatu w dawnej Agencji Nieruchomości Rolnych w Pokrówce. Tym bardziej niektórych zaskoczyła informacji, że właśnie zmienił pracę. Od kilku dni jest kierownikiem Gminnego Centrum Sportu i Rekreacji w Cycowie.
– Pojawiła się taka możliwość, dostałem propozycję od nowej wójt Cycowa i postanowiłem zaryzykować. Aczkolwiek decyzja była dla mnie bardzo trudna, bo związany jestem z nauczaniem i zawsze moja działalność skupiała się w Chełmie. Na razie jestem zatrudniony na pół roku. W swoje macierzystej szkole wziąłem bezpłatny urlop – mówi D. Grabczuk. (reb)
