Oprócz potrącenia rowerzysty w Susznie na drogach powiatu doszło w ubiegłym tygodniu do jeszcze dwóch groźnych zdarzeń. W Dubecznie dachował Citroen, a w Kolonii Kaplonosy z drogi wypadł Lexus, na którego pokładzie znajdowało się m.in. dwoje dzieci.
– We wtorek (31 października) o godzinie 23.17 otrzymaliśmy zgłoszenie o dachowaniu samochodu osobowego marki Citroen na drodze przed miejscowością Dubeczno (gm. Hańsk) – mówi mł. bryg. Waldemar Makarewicz z PSP we Włodawie. – Po przybyciu na miejsce stwierdziliśmy, że kierowca wydostał się z pojazdu dzięki pomocy osób postronnych. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia – dodaje Makarewicz. Interweniujący policjanci wyczuli od kierowcy Citroena woń alkoholu, ale ten nie zgodził się na badanie alkomatem. Ze złamaniem został przewieziony do szpitala, gdzie została od niego pobrana krew do badań. Dowód jego auta oraz prawo jazdy zatrzymali policjanci.
Z kolei w środę (1 listopada) strażacy wyjeżdżali do wypadku w Kolonii Kaplonosy (gmina Wyryki). – O godzinie 9.36 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku samochodu osobowego marki Lexus. Po przybyciu na miejsce stwierdziliśmy, że w samochodzie podróżowało pięcioro osób, w tym dwoje dzieci. Wszyscy byli przytomni. Jedna z osób została przewieziona do SOR przez zespół pogotowia ratunkowego. Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. W działaniach brały udział dwa pojazdy ratowniczo – gaśnicze – wyjaśnia Makarewicz. (bm)

