HETMAN ŻÓŁKIEWKA – WŁODAWIANKA WŁODAWA 1:5 (1:2)
1:0 – Rycerz (20), 1:1 – Gołąb (34), 1:2 – Gołąb (40), 1:3 – Kuczyński (70), 1:4 – Gołąb (76), 1:5 – Gołąb (78).
HETMAN: Ścibak – Więckowski (80 Gałka), Wikira, Pobiega, Gieleta, Sawicki, Koprucha, Amerla (41 Banaszak), K. Prus (78 P. Prus), Rycerz, Małek. Trener – Damian Koprucha.
WŁODAWIANKA: Polak – K. Staszewski, B. Staszewski, Kawiak, Jankowski (66 Zajul), Bartnik (88 Hrycak), Jaszczuk (70 Kołaczkowski), Nielipiuk, Kuczyński (80 Pajps), Gołąb (85 Mileszczyk), Magdysh (75 Winiarczyk). Trener – Marek Drob. Czerwona kartka: Sawicki (H) w 33 min.
Włodawianka rozegrała w Żółkiewce bardzo dobre zawody. Już w 10 min. powinna objąć prowadzenie. Jakub Gołąb z łatwością minął trzech zawodników Hetmana, wpadł w pole karne gospodarzy, huknął z 8 m, ale piłka wylądowała na poprzeczce.
– Cały czas atakowaliśmy, ale byliśmy nieskuteczni, brakowało ostatniego, precyzyjnego podania – relacjonuje Marek Drob, trener zespołu z Włodawy. W 20 min. dość niespodziewanie to podopieczni Damiana Kopruchy wyszli na prowadzenie. Michał Rycerz zdobył gola bezpośrednio z rzutu rożnego. W 33 min. miała miejsce, jak się później okazało, kluczowa dla dalszego biegu zdarzeń sytuacja. Szarżującego na bramkę Hetmana Michała Kuczyńskiego sfaulował Sawicki. Sędzia nie miał wątpliwości. Był to faul taktyczny, za który ukarał zawodnika gospodarzy czerwoną kartką. – Do tego momentu nasza gra nie wyglądała najgorzej, po tej kartce wszystko się posypało, nie byliśmy w stanie, grając w osłabieniu, przeciwstawić się Włodawiance – przyznał po ostatnim gwizdku Andrzej Koprucha, kierownik drużyny Hetman Żółkiewka.
Już minutę po tym, jak Sawicki wyleciał z boiska, Gołąb zdobył gola wyrównującego. – Z rzutu wolnego strzelał Kuczyński, bramkarz jego uderzenie obronił, ale przy dobitce Kuby nie miał szans – mówi Marek Drob. Jeszcze przed przerwą goście wyszli na zasłużone prowadzenie. Kolejną składną akcję Włodawianki skutecznie wykończył Gołąb. Po zmianie stron koncert Włodawianki trwał, zawodnicy Hetmana nie potrafili się pozbierać. Graliśmy podaniami, długu operowaliśmy piłką, wszystkie gole padly po naszych składnych akcjach. Mogliśmy nawet wygrać wyżej, ale najważniejsze, że wywozimy trzy punkty z trudnego terenu – podsumowuje trener zespołu z Włodawy.
(kg)

