W połowie kwietnia poseł Jakub Kulesza (Kukiz 15) zwrócił się do marszałka województwa lubelskiego z wnioskiem o sprawdzenie, czy w podległych mu szpitalach nie dochodziło do nieprawidłowości przy postępowaniu ze zwłokami zmarłych pacjentów i wspierania prywatnych firm pogrzebowych.
– Otrzymywałem sygnały od ludzi, że ciała ich bliskich, zmarłych w marszałkowskich szpitalach trafiły prosto do zakładów pogrzebowych, bez konsultacji z rodzinami, choć szpitale te mają własne chłodnie. Dostawałem również skargi, że zakłady pogrzebowe reklamują się na terenie szpitali – wyjaśniał powody swojego wystąpienia do marszałka poseł Kulesza. – Jeśli tak się dzieje, to dochodzi do łamania prawa, a konkretnie ustawy o działalności leczniczej, która zabrania wykonywania i reklamowania usług firm pogrzebowych w szpitalach.
Na prośbę posła sprawdzono dwie placówki – szpital im. Jana Bożego i Neuropsychiatryczny.
Żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono. – „Obie wskazane przez pana posła placówki nie posiadają swoich chłodni (ustawa z 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej nie nakłada takiego obowiązku), a co za tym idzie, nie mają możliwości samodzielnego zabezpieczenia zwłok pacjentów zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami” – przytacza treść odpowiedzi jakiej urząd udzielił parlamentarzyście, Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka. – „W związku z tym szpitale są zobowiązane do zawarcia umów na świadczenie usług związanych z przygotowaniem zwłok zmarłego pacjenta. Przedmiotem umów jest wyłącznie transport zwłok, ich przechowanie oraz przygotowanie do wydania osobom uprawnionym do pochówku” – czytamy dalej.
W trakcie kontroli dyrektorzy szpitali zaprzeczyli też informacjom, jakoby na terenie ich placówek były rozdawane materiały reklamowe zakładów pogrzebowych. BCH
Nie ma hien, są realia
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News
